• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • W ogniu argumentów

    dodane 01.05.2014 00:15

    Niecały rok temu świętowali zwycięstwo w Tarnowskiej Lidze Debatanckiej. W kwietniu sięgnęli po mistrzostwo Polski.


    Michał Bąk, Gabriela Lis, Borys Kuca i Karolina Machalska to drużyna z II LO w Tarnowie, która wygrała drugą edycję Mistrzostwa Polski Debat Oksfordzkich. 
Finał odbył się na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W finałowej fazie tarnowscy uczniowie zmierzyli się z drużyną II Społecznego Liceum z Warszawy, następnie
z II LO z Poznania, a w półfinale z I LO z Katowic. W finale pokonali świetnie przygotowaną drużynę I LO z Bydgoszczy, z którą pojedynkowali się na temat: „Polska to nie kraj dla młodych ludzi”.


    Burza mózgów


    Karolina i Borys przygodę z debatami zaczęli w gimnazjum. Gabrysię zachęciła nauczycielka. – Na początku byłam przerażona – mówi. Teraz mają na swoim koncie ponad 20 debat. Zanim przystąpili do pierwszego pojedynku na argumenty w ramach Tarnowskiej Ligi Debatanckiej, uczestniczyli w dwudniowych warsztatach. – Najpierw poznawaliśmy się nawzajem i budowaliśmy drużynę. Potem byliśmy wprowadzani w zasady debaty, były pierwsze przemówienia i skrócona debata – wspominają. Tydzień przed oficjalnym pojedynkiem wylosowali temat i zaczęły się intensywne przygotowania, odbywające się codzienne i trwające po kilka godzin. – W domu każdy z nas starał się wymyślać argumenty na poparcie i obalenie tezy, potem wspólnie je omawialiśmy, staraliśmy się też wyłapać nasze słabe strony, zastanawialiśmy się, co jeszcze dodać, co rozwinąć – opowiada Borys. – Korzystaliśmy też z internetu, ale dopiero po jakimś czasie, bo spodziewaliśmy się, że drużyna przeciwna również tam zaglądnie. Staraliśmy się więc, aby to było uzupełnienie, a nie podstawa – dodaje Karolina.
Uczestnictwo w debatach wymaga ogromnej wiedzy i ciągłego rozwoju, bo tematy są praktycznie z każdej dziedziny. Drużyny dyskutują bowiem na tematy społeczne, gospodarcze, historyczne czy kulturalne. – Szczególnie podobał mi się pojedynek o okrągłym stole – wtrąca Karolina. Z kolei dla Borysa najciekawsza była debata z pytaniem: „Czy Ryszard Kukliński zasługuje na miano bohatera narodowego”.


    Omnibusy świata


    
Zwycięstwo w Tarnowie otworzyło drużynie z II LO drogę do Poznania. Choć odbywający się wcześniej turniej regionalny w Krakowie… przegrali. – Teraz widzimy, że była to dla nas doskonała lekcja i doświadczenie, które zaprocentowało w Poznaniu – mówi Anna Lipińska, nauczycielka języka polskiego w II LO w Tarnowie, opiekunka drużyny. Zasady w Poznaniu był trochę inne niż w Tarnowie. – W ciągu tygodnia musieliśmy przygotować sześć tez, w dniu zawodów losowaliśmy trzy z nich, a 15 minut przed debatą dowiadywaliśmy się, czy będziemy bronić, czy obalać tezę – wspominają. Finał to jeszcze wyżej podniesiona poprzeczka. – Całkowicie nieznaną tezę losowaliśmy na godzinę przed debatą. Byliśmy odcięci od wszystkiego, internetu, książek, opiekuna. Był stres, ale w momencie rozpoczęcia debaty pełna mobilizacja – mówi Karolina. W Poznaniu najpierw marzyli o wygraniu pierwszego pojedynku, potem o dojściu do pierwszej czwórki. Zwycięstwo było spełnieniem najskrytszych marzeń, tym bardziej że drużyna przeciwna była bardzo silna.


    Debaty codzienne


    Minidebaty towarzyszą im
na co dzień. – To jak bakcyl. Między sobą też tak rozmawiamy, argumentami i kontrargumentami – mó-
wią. – Dzięki pojedynkom łatwiej jest nam na lekcjach, szybciej wychwytujemy główne myśli zawarte w wypowiedzi nauczyciela. W codziennym życiu procentuje to szczególnie w rozmowie z rodzicami – podkreśla Karolina. To również sposób na pozbycie się nieśmiałości. – Jest tu pewna konwencja i rozmowa mająca strukturę, za którą nieśmiała osoba może się schować. Wie też, że nie jest pozostawiona sama sobie – wtrąca Borys. – Dzięki debatom zauważamy nowe rzeczy w otaczającym nas świecie i łatwiej jest nam go zrozumieć – dodaje Karolina. Przede wszystkim jednak to świetna zabawa. Tym cenniejsza, że większość ich rówieśników nie umie rozmawiać, woli natomiast pisać SMS-y.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół