Nowy numer 16/2018 Archiwum

Trzeci do grania

W Nazarecie Jezus przez 30 lata wiódł życie ukryte. Zespół muzyczny z Lipnicy Murowanej, o nazwie identycznej, jak to miasto w Galilei, wiedzie na razie podobny żywot.

Projekt zapowiada się jednak interesująco. Wygląda dobrze. Jak brzmi, niewielu ludzi na razie słyszało. – Jesteśmy Nazareth – mówią muzycy. Zespół tworzy 6 osób: Magda Sobczak, Tomasz Pluta, Krzysztof Sobczyk, Jakub Kurnik z Bilczyc, Daniel Zięć i Tomasz Kulas. Średnia wieku – 30 lat. Jako Nazareth stawiają pierwsze kroki.
– Mieliśmy w Lipnicy wiele lat temu parafialny zespół młodzieżowy, ale ludzie poszli na studia, pozakładali rodziny i grupa musiała zawiesić działalność – wspomina Tomasz. Dziś, jako dorośli ludzie, postanowili reaktywować zespół. Trójka z nich od dawna żyje z muzyki. Pozostali zarabiają na życie w inny sposób. Po co kolejny muzyczny projekt? – Są rzeczy, które robi się z potrzeby serca, by mówić, śpiewać o tym, co dla nas ważne – mówi Krzysztof Sobczak. Na razie gitarowe brzmienie zespołu zaprezentowali w kilku miejscach. Wpisują się w nurt chrześcijańskiej muzyki. – Gramy i śpiewamy na razie covery, nasze wersje znanych religijnych piosenek. Staramy się jednak robić takie aranżacje, które wymykają się popularnemu ujęciu – tłumaczy Jakub Kurnik, klawiszowiec. Język muzyczny, którym się posługują, nazywają popowo-rockowym. Do muzyki podchodzą z pasją i poczuciem misji.

– Mam wrażenie, że granie, jakie prezentujemy, które jest wypadkową tego, w czym najlepiej się czujemy, jest jedną z form, która pozwala docierać z przesłaniem do młodych ludzi – mówi Daniel. Zdaniem Tomasza Kulasa Nazareth jest podobny w graniu do kleryckich zespołów Bethesda i Genezareth. Tyle że zespół z Lipnicy tworzą dorośli ludzie świeccy. Co nam zaproponują? Jak rozwinie się ten pomysł? Będziemy się temu przyglądać.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma