• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Marchewka na zamówienia

    dodane 14.05.2015 00:15

    Ich zdaniem, podstawą gospodarstwa ekologicznego są zwierzęta, nie dziwi więc widok pasących się krów obok nowoczesnego centrum stowarzyszenia.

    Niedawno w jednym z ogólnopolskich periodyków kulinarnych zachwycano się ofertą włoskich sadowników, którzy jako grupa dystrybuują swe owoce do naszego kraju. Świeże, smaczne i ekologiczne. Pomysł ten nie jest obcy również producentom z naszego regionu, którzy działają jako stowarzyszenie „Grupa Odrolnika” z siedzibą w podtarnowskiej Rzuchowej.

    – Zrzeszamy 21 osób, przedstawicieli rolników, konsumentów, środowisk proekologicznych i osób prywatnych. Zajmujemy się ochroną starych ras zwierząt, roślin i małych tradycyjnych gospodarstw rolnych. Propagujemy też zdrowy styl życia oraz promujemy system bezpośredniej sprzedaży żywności ekologicznej, którą sami produkujemy – wylicza Barbara Zych, wiceprezes stowarzyszenia „Grupa Odrolnika” w Rzuchowej. Misje stowarzyszenia realizują konsekwentnie i z sukcesem. – Od 2010 roku prowadzimy sprzedaż bezpośrednią naszej żywności, przy której uprawie nie stosujemy nic chemicznego. Nie pryskamy, stonkę zbieramy ręcznie, na mszyce robimy oprysk z jabłek i cebuli i wszystko zasilamy obornikiem – dodaje. Zamówienia składane są elektronicznie, a produkty wysyłane kurierem. I mimo że nie są tanie, znajdują odbiorców w całej Polsce. – Największą grupą wśród klientów są osoby chore, a tuż za nimi rodzice małych dzieci, które coraz częściej wolą sami przygotowywać jedzenie, niż kupować gotowe w słoiczkach – dodaje. Niedawno poszli o krok dalej. W grudniu ub. roku zakończyli budowę Centrum Produktu Lokalnego w Rzuchowej, miejsca naszego regionu, gdzie od XIII wieku wytwarzane są produkty lokalne. Centrum powoli nabiera rozpędu. To właśnie tutaj będzie działać sklep z warzywami i owocami ekologicznymi. Każdy, kto chce zrobić zakupy, musi jednak wcześniej zadzwonić, aby był czas na wykopanie warzyw czy zerwanie owoców. Zamówienie można też złożyć przez internet i odebrać je osobiście. Wizytę w centrum można połączyć z rekreacją. – Miejsca wokół jest dużo. Na 50 arach jest duży warzywnik, do którego można wejść, zerwać coś sobie i na miejscu zrobić np. ekologiczne soki – mówi B. Zych. Planów mają mnóstwo. – Chcemy organizować warsztaty kulinarne, oczywiście z żywności ekologicznej, imprezy tematyczne, przygotować małą gastronomię z produktami tradycyjnymi – wylicza. Do centrum zapraszają też dzieci, bo działając w sieci zagród edukacyjnych, łączą naukę z zabawą. Najmłodsi mogą tu siać warzywa, zbierać je i przygotowywać proste posiłki. Na początku maja wokół centrum było jeszcze pustawo, ale jak w przyrodzie, każdy dzień przynosi zmiany. Dziś na grządkach rosną już pierwsze warzywa czekające na odbiorców.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół