• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Dołącz do „Pogoni”

    dodane 12.11.2015 00:00

    O Siemieńskich, dobroczyńców Kościoła, diecezja tarnowska troszczyła się za ich życia. Troszczy się i po śmierci.

    Na cmentarzu w Krynicy-Zdroju został gruntownie odnowiony grobowiec Jana i Marii Siemieńskich. Maria zmarła w 1933, Jan w 1951 roku. Diecezjalne Centrum Pielgrzymowania „Opoka” ze Starego Sącza i firma Granimex Tomasza Smosny z Tarnowa postarały się o to, aby miejsce doczesnego spoczynku Siemieńskich znów wyglądało godnie. Tablice na grobowcu informują, że byli dobroczyńcami kurii biskupiej. – Renowacja to skromne świadectwo tego, że Kościół zachowuje ich we wdzięcznej pamięci – mówi ks. dr Marcin Kokoszka, dyrektor starosądeckiej „Opoki”. Posiadłość z perspektywą

    Był rok 1890, kiedy Jan i Maria nabyli piękną posiadłość w samym centrum Krynicy-Zdroju. Stoi obok plebanii w parafii zdrojowej. Składała się wtedy z drewnianego budynku mieszkalnego (z budynkiem gospodarczym) i parcel budowlanych. Ten stylowy dom to willa „Pogoń”, którą po śmierci Marii jej mąż przekazał w 1933 roku w darowiźnie Kurii Biskupiej w Tarnowie. Wiele na ten temat można wyczytać z wypisów, które z dokumentów archiwalnych wykonała kryniczanka dr Danuta Reśko. Z racji wieku Jan Siemieński zrezygnował z administrowania budynkiem. W 1938 roku przyjechały do willi siostry służebniczki i opiekowały się domem i dobroczyńcą aż do jego śmierci. Willa w zamierzeniach miała być domem zdrowia dla kapłanów z diecezji. Długie lata pełniła swą funkcję. Księża tutaj także pracowali, np. nad dokumentami IV Synodu Diecezji Tarnowskiej. Świetna miejscówka Dwa lata temu siostry musiały opuścić „Pogoń”, a administrację przejęło Diecezjalne Centrum Pielgrzymowania „Opoka” ze Starego Sącza. – Szerzej uchylamy drzwi willi przed grupami, dziećmi, młodzieżą, rodzinami, przed wszystkimi, którzy akceptując charakter tego domu, szukają miejsca na rekolekcje, ale i wypoczynek – mówi ks. Kokoszka. Od dwóch lat trwają prace w ośrodku. Dom otrzymał nowoczesne ogrzewanie, instalacje, nowe meble, sprzęty.

    Remont przeszła kuchnia. Kaplicę czekają przenosiny o piętro wyżej i znaczne powiększenie. Praktycznie każdy pokój ma teraz własną łazienkę. – Podnosimy znacząco standard. Ludzie mają różne oczekiwania i potrzeby, ale zawsze lepiej zaoferować więcej – mówi ks. Marcin. „Pogoń” wydaje się atrakcyjną miejscówką zwłaszcza dlatego, że oferuje coraz lepsze warunki za naprawdę, nie tylko jak na Krynicę, niewielkie środki. – Rozumiemy sytuację rodzin czy grup, które muszą wyjazdy rekolekcyjne czy wypoczynkowe planować budżetowo. Otwarci jesteśmy także na klientów komercyjnych, którzy oczekują standardu, ciszy i spokoju. Chcemy służyć ludziom – zapewnia ks. Marcin Kokoszka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół