• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Z raju jesteście i do raju macie wrócić

    Beata Malec-Suwara

    dodane 10.02.2016 12:30

    I tylko po to macie te czterdzieści dni Wielkiego Postu - przekonuje o. Adam Szustak w Dąbrowie Tarnowskiej, gdzie głosi rekolekcje.

    - Jeśli za czterdzieści dni nie będziemy chociaż ze dwa centymetry bliżej Pana Boga i nie będziemy chociaż o dwa stopnie odwróceni do siebie, to psu na budę Wielki Post. I możemy chodzić na wszystkie drogi krzyżowe, jakie tylko chcemy, możemy wyśpiewać 160 tys. gorzkich żali, możemy pościć jak nie wiadomo kto, ale jeśli nie zrobimy tych dwóch rzeczy, to wszystko jest absolutnie po nic - mówił podczas dzisiejszej nauki rekolekcyjnej o. Adam Szustak OP w Dąbrowie Tarnowskiej. Dominikanin, "wędrowny kaznodzieja" będzie głosił je tam przez trzy najbliższe dni na zaproszenie miejscowego proboszcza ks. Stanisława Cyrana.

    Rekolekcjonista odwołał się do jednego ze zdań, które dziś, w Środę Popielcową, wypowiada ksiądz, posypując wiernym głowę popiołem: "Prochem jesteś i w proch się obrócisz". - Przyznam się, że trochę się go boję. Kiedy byłem małym dzieckiem i pierwszy raz byłem w kościele w Popielec, a ksiądz posypał mi głowę popiołem i wypowiedział to zdanie, byłem przerażony, dlaczego ten ksiądz mi życzy, żebym w grobie wylądował - opowiadał o. Szustak.

    Ale kiedy Pan Bóg mówi o prochu, tam użyte jest hebrajskie słowo "ziemia". - Mówi więc o ziemi rajskiej, obiecuje Adamowi, że zrobi wszystko, co się tylko da, żeby wrócił do raju. Można to zdanie niedosłownie przetłumaczyć jako: "Z ziemi rajskiej jesteś i do ziemi rajskiej masz wrócić" - zachęca dominikanin.

      Dominikanin w najbliższych dniach w Dąbrowie będzie mówił o tym, jak zawalczyć o bliskość z Bogiem i między nami
    Beata Malec-Suwara /Foto Gość
    Jak to zrobić? O tym właśnie będzie mówił w najbliższych dniach o. Adam Szustak.

    Pierwsza rzecz to bliskość z Panem Bogiem. - Kiedyś człowiek był tak blisko z Panem Bogiem, że na spacery chodzili. Pan Bóg przychodził po południu do ogrodu, kiedy już Adam przebudził się po obiedzie, i mówił: "Chodź, Adaś, pójdziemy na spacer" - opowiada dominikanin. Wielki Post ma być próbą powrotu do takiego raju. - Chciałbym przez te trzy dni opowiedzieć wam, jak to zrobić, jak wejść w taką zażyłość z Bogiem, w taką bliskość, intymność - mówi o. Szustak.

    Druga sprawa to relacje między nami. One popsuły się też już tam, w raju, kiedy pojawił się wąż. - Adam nie stanął w obronie swojej żony. Na dodatek, kiedy Pan Bóg zapytał go o to, co się stało, zwalił na Ewę. "To nie ja, to ona". Potem Pan Bóg zapytał ją i ona zrobiła to, co Adam, zwaliła na węża. Jak mówią ojcowie Kościoła, wąż nie miał na kogo i tak zostało - opowiada o. Szustak.

    Jak zauważa rekolekcjonista, tam totalnie rozjechaliśmy się i zaczęliśmy się nawzajem oskarżać. - Znacie to? Totalnie rozjeżdżamy się w swoich rodzinach, małżeństwach, przyjaźniach, miłościach, a potem już tylko są oskarżenia. W Wielkim Poście musimy nauczyć się, jak zrobić, żeby to z powrotem zjechać, jak się nie odwracać, jak zawalczyć o siebie - przekonuje dominikanin.

    Przez te najbliższe trzy dni będzie mówił o tym, jak tego poszukać, jak o Boga zawalczyć i bliskość między nami.

    Do udziału w rekolekcjach zachęca ks. Stanisław Cyran, miejscowy proboszcz. - Zapraszam również osoby spoza Dąbrowy Tarnowskiej. Warto posłuchać o. Adama Szustaka, który jest znanym i cenionym rekolekcjonistą - mówi ks. Cyran.

    Program rekolekcji publikujemy na następnej stronie.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • PTaraski
      11.02.2016 10:41
      "Rekolekcjonista odwołał się do jednego ze zdań, które dziś, w Środę Popielcową, wypowiada ksiądz, posypując wiernym głowę popiołem: "Prochem jesteś i w proch się obrócisz". - Przyznam się, że trochę się go boję. Kiedy byłem małym dzieckiem i pierwszy raz byłem w kościele w Popielec, a ksiądz posypał mi głowę popiołem i wypowiedział to zdanie, byłem przerażony, dlaczego ten ksiądz mi życzy, żebym w grobie wylądował - opowiadał o. Szustak. ...
      Mówi więc o ziemi rajskiej, obiecuje Adamowi, że zrobi wszystko, co się tylko da, żeby wrócił do raju. Można to zdanie niedosłownie przetłumaczyć jako: "Z ziemi rajskiej jesteś i do ziemi rajskiej masz wrócić" - zachęca dominikanin."

      Od dłuższego czasu przysłuchuję się katechezom o. Szustaka i uderza mnie w nich jedno NATURALIZM i swobodna interpretacja Pisma Świętego. To najlepiej widać w tych wypowiedziach. Trzeba jego podejście skorygować. Zróbmy to na tym przykładzie:

      O. Szustak jest niesłychanie popularnym kaznodzieją, który przyciąga młodych ludzi bez doświadczenia religijnego, a często i bez głębszej religijnej wiedzy. Ich pociąga takie muzułmańskie, albo jak kto woli naturalistyczne, podejście do religii i człowieka. W tym podejściu gratyfikacja jest rozumiana w sposób tak naprawdę czysto ludzki - hurysy i inne tego rodzaju przyjemności. Jak niesłychanie trafnie pisze św. Tomasz, Mahomet rozprzestrzenił swoją religię poprzez beduinów, którzy byli ludźmi prymitywnymi, do których tylko taka obietnica nagrody mogła dotrzeć. Mahomet swobodnie wybrał ze starego i nowego testamentu to, co mu do jego wizji pasowało.

      Jednak szczęście w rozumieniu chrześcijańskim jest rozumiane zupełnie inaczej. To nie jest powrót do ziemskiego raju z ziemskimi przyjemnościami, czy hurysami. Chrześcijanie wiedzą, że ich szczęściem nie jest raj, ale sam Bóg. Bóg jest duchem i szczęście obcowania z nim jest przede wszystkim duchowe. Dlatego ludziom cielesnym takk trudno jest to zrozumieć i wybierają islam lub naturalistyczną wizję chrześcijaństwa.
      Ludzie zostali wypędzeni z raju z powodu grzechu. Grzech sprowadził na świat śmierć i o tej śmierci mówi kapłan, kiedy posypuje głowy popiołem. Droga do Raju została dla człowieka zamknięta raz na zawsze. Ale poprzez śmierć mamy wstęp do Nieba, które jest jednak obcowaniem z Bogiem. Przyjęcie prawdy o śmierci - a nie jej naturalistyczne zaprzeczenie - odrzucenie grzechu i nawrócenie prowadzi do Boga, a Bóg jest duchem.
      Po zmartwychwstaniu będziemy uczestniczyć także ciałem w tym obcowaniu, ale wtedy "ani żenić się nie będą, ani za mąż wychodzić", jak powiedział Chrystus.

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół