• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Młodzi pielgrzymi

    ks. Zbigniew Wielgosz

    |

    Gość Tarnowski 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    Dobrze, że jesteś – tak witali się uczestnicy popielgrzymkowego i zarazem dekanalnego spotkania młodych.

    Ochotnica Dolna należy do rejonu, z którego na Jasną Górę wędruje grupa 19 św. Kingi. Przez trzy ostatnie lata prowadził ją ks. Marcin Kawa. – To było dla mnie wielkie doświadczenie góralskiej pobożności i przywiązania ludzi do tradycji, pięknej modlitwy i śpiewu. Średnio w grupie pielgrzymowało w tych latach ponad 400 osób, w tym roku ponad 500.

    W „19” szły także osoby z innych części Polski i zagranicy. Mieliśmy pielgrzymów z Austrii, Izraela, Gdańska, Warszawy, Białegostoku, Poznania, Wrocławia i Rzeszowa. To bardzo młoda grupa, bo trzy czwarte to ludzie, którzy nie skończyli 25 lat. Co roku mieliśmy prymicje w grupie, raz ślub – mówi przewodnik. Po raz czwarty z „19” szedł na Jasną Górę Kuba Urbaniak. – To grupa z legendą, którą podtrzymuje się m.in. przez strój regionalny zakładany na wejście na Jasną Górę. Jesteśmy rozmodleni, rozśpiewani i młodzi, bo wielu młodych idzie do Matki Bożej – mówi chłopak. Pątnikom, którzy przyjechali na spotkanie z całego rejonu, przyglądali się młodzi z parafii dekanatu. Może pójdą w przyszłym roku na Jasną Górę lub włączą się w działanie grup młodzieżowych w parafiach? – Nie boją się uzewnętrzniać swojej wiary, choć wolą to wyrażać w tradycyjny sposób. Od ewangelizacyjnych pantomim bardziej podoba im się cicha adoracja, bo – jak mówią – akademie to mamy w szkole. Zaangażowaniem w jakąś grupę niespecjalnie się interesują, ale jak przychodzi potrzeba, są gotowi do pomocy, życzliwi. Radością jest wspólny wyjazd na spotkanie młodych w Lednicy. Z uczestnictwa w rekolekcjach zamkniętych przed bierzmowaniem nikt się nie zwalnia. Sporo młodych uczestniczyło w ŚDM. Na pielgrzymkę poszło w tym roku ponad 20 osób – wylicza ks. Paweł Łebski, wikariusz w Ochotnicy Dolnej. – Uczymy się poza miejscowością, mieszkamy w internatach, dojeżdżamy do szkół. Ponadto dochodzą zajęcia domowe. Więc moim rówieśnikom jest trudno włączyć się w jakąś regularną grupę, ale jak się chce, to się da – tłumaczy swoich rówieśników Kuba.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół