Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Dwa razy „naj”

Jest najstarszym księdzem diecezjalnym i wraz z ks. Władysławem Bulandą ma najdłuższy staż.

Od 1991 roku, będąc na emeryturze, ks. prałat Józef Grzegorzek mieszka w Starym Sączu. Urodził się 6 kwietnia 1916 roku w Ujanowicach. – Było nas 11 dzieci w domu – wspomina. Do seminarium zgłosił się w 1937 roku. – Byłem ministrantem, a proboszczem był bardzo dobry kapłan, ks. Bernardyn Dziedziak i on jakoś wpłynął swoim przykładem na to, że zapragnąłem zostać kapłanem – wspomina ks. Grzegorzek. Święceń udzielił mu w 1942 roku bp Edward Komar. – W czasach seminaryjnych moim rektorem był błogosławiony dziś ks. Roman Sitko. Później ks. Władysław Węgiel. Święcenia odbyły się w kaplicy biskupiej.

Konspiracyjnie schodziliśmy się pojedynczo – wspomina lata kleryckie. Po święceniach przez 6 lat pracował jako wikariusz w Bobowej, a następnie przez 43 lata był proboszczem w Łosiu na Łemkowszczyźnie. Zdrowie? – Jest recepta. Kiedy kupiłem sobie telewizor, to usłyszałem w czasie wywiadu z lekarzem, że na moją dolegliwość zdrowotną dobre są pestki z dyni. Jem do dziś. Poza tym mam rowerek stacjonarny, więc trochę ćwiczę – uśmiecha się jubilat. Chętnie jeszcze jeździ samochodem. – Bo nogi już nie te co kiedyś, a kiedy jeżdżę, to mi nie dokuczają – mówi ks. Józef. Ma 97 lat, a od 70 jest kapłanem. Ad multos annos, księże Józefie!

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma