Nowy numer 48/2020 Archiwum

Owoc Betlejemki, czyli urodziny Karoliny

Oddała życie w obronie czystości. Świętą została jednak nie przez to, jak umarła, ale przez to, jak żyła.

Błogosławiona Karolina przyszła na świat w chłopskiej chacie 2 sierpnia 1898 roku. W ósmym roku życia wyróżniała się z rówieśników znajomością katechizmu. Pochodziła z domu religijnego do tego stopnia, że nazywano go „Betlejemką”. – Charakteryzowały ją osobista pobożność i wielkie zaangażowanie w życie parafialne: katechizowała dzieci, była animatorką śpiewu, prowadziła w październiku nabożeństwa różańcowe, a w maju majówki, była zaangażowana w Rycerstwo Niepokalanej – przypomina ks. Zbigniew Szostak, kustosz sanktuarium w Zabawie. Aż nadszedł ów feralny dzień 18 listopada 1914 roku.

Obroniła godność, straciła życie

Żołnierz rosyjski zabiera młodą dziewczynę i ciągnie w kierunku lasu. Ojciec, Jan Kózka bagnetem zostaje odprawiony do wsi. Karolina ucieka w zarośla. Broniąc godności, śmiercią przypłaciła „wybraną i umiłowaną wartość życia, której była nieustannie wierna, dając autentyczne świadectwo swojej wiary, nadziei i miłości wobec Chrystusa, któremu całe życie wiernie służyła” – napisał potem ks. Jan Białobok, postulator procesu beatyfikacyjnego Karoliny Kózkówny. – Zginęła śmiercią męczeńską, ale swym życiem pokazała, że świętość jest dostępna każdemu – dodaje ks. Szostak.

Robić swoje

– Myślę, że czasy, w których żyjemy, sprzyjają rozwojowi kultu Karoliny. Ludzie, uczestnicząc dziś w „wyścigu szczurów”, w pogoni za sukcesem, w zabieganiu o „swoje 5 minut” gubią podstawowe w życiu wartości. Przyjeżdżając do Karoliny szukają równowagi ducha, oczekują odzyskania proporcji, a ona pokazuje, jak nie pchać się, robić swoje, po cichu pokornie wypełniać Bożą treścią każdy dzień – mówi Józef Trytek, nauczyciel matematyki, czciciel bł. Karoliny, autor kilku publikacji na jej temat. Dlatego do sanktuarium w Zabawie i do Wał Rudy na drogę krzyżową szlakiem męczeństwa przyjeżdżają tysiące ludzi. – Ona się ciągle przypomina światu, bez fajerwerków, po cichu – dodaje Trytek.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama