Nowy numer 42/2018 Archiwum

Złoto wykuwa się co dzień

Brzeskie Ziarenka Nadziei są dowodem na to, jak niewielkie nakłady zwracają się stukrotnie. Niekoniecznie brzęczącą monetą.

Był rok 1998. Brzeska parafia pw. Miłosierdzia Bożego miała dopiero 5 lat, kiedy ówczesny proboszcz ks. Józef Mularz powołał do życia dziecięcą scholę, która z czasem przyjęła nazwę Ziarenka Nadziei. Od początku za stronę muzyczną przedsięwzięcia odpowiada parafialny organista, a tak naprawdę człowiek orkiestra Andrzej Gicala. – Dziś schola liczy 86 dzieci w wieku od 7. do 13. roku życia. Przez prawie 15 lat przewinęło się przez zespół kilkuset małych śpiewaków – mówi A. Gicala. I ciągle przychodzą nowi. – Przyjmujemy wszystkie dzieci, które po prostu chcą tu być, chcą śpiewać, chcą ćwiczyć – dodaje pan Andrzej. Zespół poza tym, że łączy dzieci, spaja całą parafię. – To naturalne, że kiedy małe dzieci pracują przy parafii, ściągają do niej całe swoje rodziny. Dzieci są niczym cement łączący dorosłych – dodaje ks. Przemysław Podobiński, opiekun duchowy zespołu. To przecież rodziny powierzają dzieci parafii. – A my wspieramy ich w wychowaniu przez kształtowanie w nich odpowiedzialności, sumienności, kultury osobistej – tłumaczy Daniel Majcher, opiekun grupy.

Dla chcącego nic trudnego

Jeśli ktoś wchodzi do Ziarenek, to rzadko je definitywnie opuszcza. – Byłam „ziarenkiem”. Moje uzdolnienia muzyczne były raczej żadne, ale cały czas byłam w zespole, starałam się jak najlepiej – przyznaje Ania Góra, studentka. Marta Bąk, maturzystka z Brzeska, dodaje, że ogromna radość nie tylko z tego, co zespół śpiewał, ale jak ćwiczył, ile było przy tym frajdy, łączyła dzieci we wspaniałą wspólnotę. – Tę czystą radość przenosiliśmy na nasze występy i to się udzielało dorosłym – dodaje. Obie dziewczyny od 8 lat nie są już członkiniami zespołu. Od czasu do czasu tylko pomagają w pracy. – Stale mamy kontakt z panem Andrzejem, panem Danielem. Po latach śpiewania została nam przyjaźń. I nadal ścisły związek z parafią. I z Panem Bogiem – mówią. Schola jest zatem inwestycją nie tylko w dziś, ale i jutro wspólnoty parafialnej. – Powiedziałam, że byłam „ziarenkiem”, ale tak naprawdę, dalej się nim czuję – uśmiecha się Ania Góra.

Nie ścigamy się w zawodach

Zespół nie został stworzony z myślą, by zgarniać nagrody na festiwalach. – Chodzi nam zupełnie o coś innego – uśmiecha się Daniel Majcher. Andrzej Gicala i Ziarenka wychowały kilku wokalistów znanych już nie tylko w regionie. – Mamy taką zasadę, że nasze „złoto” wypalamy każdego dnia na próbach, warsztatach, koncertach. Staramy się o jak najwyższy poziom muzyczny, ale jesteśmy wspólnotą duszpasterską – opowiada A. Gicala. – Pracujemy z dziećmi na chwałę Bożą, pokazujemy im i uczymy piękna liturgii – dodaje ks. Podobiński. Ośmioletnia Milenka Kuta śpiewa w Ziarenkach od kilku miesięcy. – Lubię to robić. Kiedy ćwiczymy i śpiewamy w kościele czy na scenie, sprawiamy radość sobie i innym – zauważa rezolutnie.

Inwestycja w człowieka

Same dzieci mają sporo frajdy z tego, że mogą razem być ze sobą, że mogą występować. Wiele radości sprawiają im też tygodniowe wyjazdy wakacyjne. – Opracowujemy program, który pokazujemy u nas i w parafiach, które nas zaproszą zazwyczaj w październiku – mówi Daniel Majcher. Przy okazji zespół rozprowadza płyty, które ma w swym dorobku. – Pokazujemy dzieciom, że nasza praca może mieć też konkretną wartość materialną. Dzięki temu, co uzbieramy, możemy na wakacje pojechać wszyscy za minimalną odpłatnością – tłumaczy pan Daniel. Nagranie płyt też kosztuje. Tu dokładają się sponsorzy, parafia. Na co dzień pomagają też rodzice. – Kiedy wspólnie zdecydowaliśmy, aby zrobić tzw. andrzejki dzieciom, to poskładaliśmy jakieś pieniądze i się udało – opowiada Wioletta Chmura-Mocię, która ma w scholi dwójkę dzieci. Jeżeli koncerty odbywają się blisko Brzeska, to rodzice dowożą swoje pociechy. Kiedy trzeba zadbać o jednolite stroje, to też jest troska rodziców. – Nasze dzieci wspaniale się tu rozwijają. Opiekunowie mają ogromny talent do pracy z dziećmi, toteż dzieci chcą chodzić, chcą tu być – dodaje pani Wioletta. Chcą być w Ziarenkach, chcą być przy parafii, chcą być w Kościele.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy