Nowy numer 48/2020 Archiwum

Trzy kobiety

Akcja Katolicka w Szczawnicy uhonorowała w Roku Wiary osoby noszące w sercu świat najważniejszych wartości.

Z inicjatywy Akcji cieszy się ks. proboszcz Franciszek Bondek. – Sądzę, że najważniejsze w tym wyborze świadków było to, jak w konkretnym życiu przejawia się wiara i jak pięknie owocuje – mówi.

Codziennie do Pana

Janina Gabryś mieszka niedaleko skały, witającej wjeżdżających do szczawnickiego kurortu. – Pogodna, uśmiechnięta. Od młodości chodziła często, a potem codziennie, do dziś, na Mszę św. – a ma już 90 lat! Droga do kościoła, z koniecznymi odpoczynkami, trwa niekiedy nawet trzy godziny – opowiada Halina Mastalska z AK. Wpływ na taką postawę pani Janiny miał wybitny kapłan, ks. Roman Ziętarski, który odpoczywał w Szczawnicy, rozbudzając w ludziach pragnienie częstego kontaktu z Bogiem.

– Nie było to łatwe, bo kobiety miały wiele obowiązków domowych, a mężowie czasem patrzyli niechętnym okiem na zostawianie gospodarstwa dla kościoła. Pani Janina miała jednak dobrego męża i mogła chodzić na Mszę – dodaje Halina Mastalska. Często też przyjmowała Komunię św. – Nikt nie potrafi powiedzieć, jaka to wielka radość i szczęście, którymi przez Komunię obdarza Bóg tych, którzy Go kochają – mawia pani Janina. Zajmowała się chorymi, przygotowując ich na wizytę kapłana. – Chce jeszcze nawrócić tych, co do kościoła nie chodzą, roznosząc im obrazki z modlitwami, sama się też za nich modli. A przez 52 lata była zelatorką. Lubi też pani Janina gromadzić wokół siebie ludzi na wspólną modlitwę. Mówi: Bo Panu Bogu jest przyjemnie, kiedy razem się modlimy – podkreśla pani Halina.

Tysiące wnuków

Maria Wierzba wywodzi się z bardzo pobożnej rodziny. – Podobnie było z jej małżeństwem – opowiada pani Halina. Dziś pani Marii nie doskwiera samotność, choć jest już wdową, a dwóch jedynych synów, Jan i Grzegorz, zostało księżmi. – Ludzie mi mówią, że ja sama, bez wnuków zostałam. A moimi wnukami są dzieci, którymi synowie się opiekują – podkreśla pani Maria. Jej dom był dla nich zawsze otwarty, zwłaszcza w wakacje, kiedy ks. Jan w latach 80. przywoził młodzież na wypoczynek.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama