Nowy numer 49/2020 Archiwum

Jedyna taka

Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego jest kluczową tajemnicą życia chrześcijańskiego. Aż trudno uwierzyć, że pod tym wezwaniem mamy tylko jedną parafię w diecezji – w Kiełkowie.

Młoda parafia, nowy kościół, krótka historia. Kiełków nigdy nie był sanktuarium, ale przez to swoje wezwanie jest szczególnym miejscem na mapie diecezji. Parafię erygował w 1984 roku bp Jerzy Ablewicz. – Dziś już trudno dociec, ale to może właśnie była inicjatywa biskupa, aby wspólnota nosiła wezwanie Zmartwychwstania Pańskiego – mówi ks. Marek Wójtowicz, proboszcz. Na głównej ścianie prezbiterium znajduje się duża figura Chrystusa Zmartwychwstałego. – Ale charakterystyczne, że znajduje się ona na jeszcze większym krzyżu. Pięknie łączy ta rzeźba treść, że droga do radości wielkanocnego poranka wiodła Jezusa przez krzyż i śmierć – wyjaśnia ks. Marek.

Odpust co niedziela

Zmartwychwstanie Pańskie jest największą tajemnicą wiary. – Obecna jest w życiu wspólnoty cały rok, jednak nie mamy w naszej maleńkiej, niespełna tysięcznej parafii jakichś szczególnych form duszpasterskich, zbudowanych wokół niej. Odpust parafialny obchodzimy w drugi dzień Wielkanocy – tłumaczy ks. Marek. Rekolekcje w Kiełkowie głosi właśnie o. Robert Głodowski, saletyn. – Zmartwychwstanie Pańskie Kościół wspomina i obchodzi w każdą niedzielę. Co tydzień można robić odpust – uśmiecha się saletyn. Sam z zaskoczeniem konstatuje, że w polskiej religijności dość trudno znaleźć wiodącą reprezentację dla tej tajemnicy wiary. – Zmartwychwstanie Pańskie nie jest jakoś – że tak to ujmę – nadreprezentowane, nadmiernie obecne w tytułach kościołów, wspólnot etc. – dodaje o. Robert.

Radość poranka

Dlaczego Zmartwychwstanie Pańskie, które ukazuje pełną nadziei perspektywę wierzącym, nie jest dość „popularne”? – W Polsce pewne znaczenie może mieć typ pobożności, która poza tym, że jest maryjna, jest także pasyjna. Mamy wiele świątyń pod wezwaniem Krzyża Świętego, mamy sanktuaria, mamy tłumy na nabożeństwach Gorzkich Żali, popularną Drogę Krzyżową, a po Wielkim Poście następuje niedziela Zmartwychwstania Pańskiego i...? Właściwie koniec – przyznaje o. Robert. Brakuje w okresie wielkanocnym np. specjalnych nabożeństw. W Kiełkowie zmartwychwstanie i życie jednak dość wyraźnie widać. W trosce wiernych o swój dom modlitwy, któremu wiele poświęcają, odbija się ich serce otwarte na Boga. A przede wszystkim nadzieję wielkanocną widać w staraniu o dom swego serca. – Wszyscy błądzimy, ale szukamy zawsze drogi do Boga, aby powstawać z upadku i żyć radością wielkanocnego poranka – podkreśla ks. Marek Wójtowicz.

Nasza wiara

ks. prof. dr hab Janusz Królikowski „Zmartwychwstanie Chrystusa – to jest wiara chrześcijan” – tak lapidarnie ujmuje więź między zmartwychwstaniem i wiarą św. Augustyn. Pozostaje tylko pod tym stwierdzeniem się podpisać. Zmartwychwstanie Chrystusa to pełnia naszego zbawienia, ponieważ przez nie dokonało się zwycięstwo nad złem – nad grzechem i śmiercią. Te dwie najwyższe formy zła nie mogą zostać przezwyciężone w żaden inny sposób. Tylko Jezus Chrystus przez swoje zmartwychwstanie pokazuje, że w Nim i przez Niego może zostać pokonany grzech, który zdaje się tryumfować w Wielki Piątek, i śmierć, która milczeniem Wielkiej Soboty zdaje się być ostatnim słowem wypowiadanym nad ludzkim losem. Poranek wielkanocy jest porankiem zwycięstwa Boga. Trzeba powiedzieć, że – niestety – nasza pobożność jest mało skoncentrowana na głoszeniu zbawienia dokonującego się przez zmartwychwstanie. Tymczasem wobec faktu, że dotyka nas zło, które nas niepokoi i burzy nasz duchowy spokój, jest to jedyna adekwatna odpowiedź i jedyne źródło nadziei. To jest dowód zwycięstwa dobra i życia oraz zapowiedź, że człowiek już teraz ma w nim swój udział przez wiarę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama