Nowy numer 48/2020 Archiwum

Potrzebujemy ładunku nadziei

Ludzi było ponoć 300 tysięcy. Nowy Sącz w swojej historii takiej ciżby nie widział. Pół wieku temu koronowano obraz Matki Bożej Pocieszenia.

Było to na polach plebańskich i prywatnych w Zawadzie, bo 11 sierpnia 1963 r. w publicznej przestrzeni władza ludowa nie pozwoliła urządzić uroczystości. Maryja z Dzieciątkiem słynie łaskami i cudami w kościele przy ul. Piotra Skargi od 1569 r. Sanktuarium jest w środku miasta. – Ma Nowy Sącz swoją górę Tabor, którą jest bazylika z obrazem Przemienienia Pańskiego, ma i Kanę Galilejską, czyli nasze sanktuarium – mówi o. Andrzej Baran SJ, kustosz miejsca. Nikt oficjalnie tak nie nazwał Maryi, ale mówi się tu, że to Matka Boża Sądecka. Uroczystości jubileuszu koronacji rozpoczęły się 11 sierpnia w Zawadzie.

– Potrzebujemy ładunku nadziei, który płynie z tajemnicy pocieszenia. Jest nam ono dane w osobie Matki Jezusa – przypomniał w homilii bp Andrzej Jeż. Wie o tym całe miasto, które tłumnie zagląda przed Jej obraz. – Matczyna pociecha łączy się integralnie z sakramentalną, jakiej doznają ludzie przystępujący tutaj do spowiedzi św. W centrum naszej posługi jest konfesjonał – dodaje o. Andrzej. 1 września na rynku w Nowym Sączu odbędzie się główna uroczystość jubileuszowa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama