GN 48/2020 Archiwum

Entuzjazmu ciąg dalszy

– To były wyjątkowe dni! – podkreślają uczestnicy wakacji z Bogiem. Czy zachwyt przełoży się na całoroczną formację i ożywienie wiary?

Zakończyły się wakacyjne wyjazdy organizowane przez instytucje kościelne. Tradycyjnie oferta skierowana była do dzieci, młodzieży, dorosłych, całych rodzin oraz osób niepełnosprawnych. Tylko w oazach Ruchu Światło–Życie uczestniczyło w tym roku aż 462 dzieci i młodzieży. Kolejne 270 osób wyjechało z Papieskim Dziełem Misyjnym. Wielu młodych pojechało też m.in. z LSO czy KSM.

Nauka wspólnoty

Centrum każdego wakacyjnego dnia była Msza św., bo takie wyjazdy mają za zadanie pogłębić relację z Panem Bogiem i wzmocnić wiarę. Ale był też czas na wspólny śpiew, pracę w grupach, poznawanie życia świętych i błogosławionych, wycieczki, zabawy integracyjne, spotkania z ciekawymi ludźmi, a na niektórych wyjazdach również naukę języków obcych. – Czego się nauczyłyśmy? Być wspólnotą – kochać i miłować innych. Nasz ksiądz moderator wszczepił w nas pierwiastki modlitwy i umiłowania Różańca. Było to widać gołym okiem, ponieważ różaniec nosiłyśmy wszędzie. Poznałyśmy metodę studiowania Pisma Świętego i życia według słów, które są w nim zawarte – mówi Ada Oleksy, uczestniczka rekolekcji Dziewczęcej Służby Maryjnej, które odbyły się w Gródku nad Dunajcem.

Początek drogi

– Cieszymy się, że w tym roku wyjechało z nami więcej osób niż w roku ubiegłym – mówi ks. Paweł Płatek, moderator diecezjalny Ruchu Światło–Życie. – Dziękujemy księżom proboszczom, którzy zachęcają dzieci do takiego wypoczynki, i rodzicom za to, że w Roku Wiary zdecydowali się posłać dzieci na oazy. Ona jest zawsze jakimś początkiem – podkreśla moderator. Często to również wstęp do bycia we wspólnocie i nawiązywania relacji z drugim człowiekiem. W ciągu roku wielu oazowiczów uczęszcza na spotkania przy parafii. – Jeśli takiej grupy nie ma, to zapraszamy na weekendowe oazy modlitwy, które chcemy zorganizować jesienią i wiosną – dodaje ks. Płatek. Wakacyjny zapał przekłada się też na większą wrażliwość misyjną. – Uczestnicy misyjnych wakacji chętniej wspierają dzieła z odległych kontynentów – dodaje ks. Krzysztof Czermak z Wydziału Misyjnego. Wakacje z wartościami to nie tylko gwarancja dobrego wypoczynku, ale i otwarcie się na formację w ciągu roku. Duża odpowiedzialność spoczywa też na opiekunach, którzy podtrzymają w dzieciach ten wakacyjny, Boży entuzjazm.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama