Nowy numer 47/2020 Archiwum

Pierwsze trzy

14 września rozpoczęła się przy papieskim ołtarzu w Starym Sączu peregrynacja obrazu „Jezu, ufam tobie” oraz relikwii św. s. Faustyny i bł. Jana Pawła II.

Pierwszą parafią, którą nawiedził wizerunek Jezusa, była wspólnota pw. św. Elżbiety w Starym Sączu.

Na początek

„To dla nas zaszczyt, że mogliśmy, na samym początku, zainaugurować dwuletnią wędrówkę” – napisali parafianie w kronice nawiedzenia. Do kościoła procesja z obrazem przyszła od papieskiego ołtarza, a prowadził ją bp Wiesław Lechowicz. W bramie kościoła wizerunek witał proboszcz ks. prał. Marek Tabor. – Pragniemy, aby czas nawiedzenia był przeżywany jako spotkanie Twojej Boskiej miłości. To Twoja miłość wychodzi nam nieustannie naprzeciw, to Ty nie zmęczyłeś się naszymi niewiernościami i zdradami. Ty wlewasz prawdziwą nadzieję, broniąc nas przed popadnięciem w absurd nihilizmu – mówił. Czuwania trwały całą noc. Po Mszy św. o godz. 15.00 parafia procesyjnie przekazała obraz starosądeckiej wspólnocie pw. Miłosierdzia Bożego.

Jak u siebie

– Przygotowywaliśmy się do tego dnia przez tygodniowe misje święte głoszone przez redemptorystów – informuje ks. Janusz Ryba, proboszcz parafii. W czasie całonocnych czuwań wierni wpisywali się do małej księgi nawiedzenia. – To były podziękowania dla Jezusa Miłosiernego, prośby, a także świadectwa małych cudów, kiedy serce człowieka, nieraz po wielu latach, znów otwiera się na Boga – dodaje ks. Janusz. W nocnych czuwaniach bez przerwy brało udział co najmniej 100 osób. W czasie pożegnania obrazu na chwilę do parafii zajrzał bp Jan Zając z Krakowa, kustosz sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Kiedy parafia oddawała obraz, rozpadał się rzęsisty deszcz. – Nie ma się co martwić, deszcz jest znakiem Bożej łaski – podnosił na duchu zebranych przy kaplicy o. Stanisław Kiełbasa. Odjeżdżając, obraz „Jezu, ufam Tobie” podjechał pod wznoszony przez wspólnotę kościół pw. Miłosierdzia Bożego.

W Gaboniu

– Jadąc z obrazem do Gabonia, cały czas po drodze modliliśmy się z ks. Januszem Rybą, żeby choć przestało padać – przyznaje ks. Kazimierz Dudzik, kustosz obrazu na trasie tarnowskiej wędrówki. Wydawało się, że ciemne chmury z rzęsistym deszczem oparły się o Przehybę i nie odpuszczą. W niebie jednak „zamknęli kurek” z wodą, kiedy obraz i relikwie przyszło powitać przed kościołem. Witali je bp Władysław Bobowski i proboszcz ks. Jerzy Kulpa. – Naucz nas być miłosiernymi wobec wszystkich, z którymi się spotykamy. Niech nie braknie nam miłosiernego słowa, niech każdy z nas gorliwie spełnia uczynki miłosierdzia i miłości – mówił ks. Jerzy. Aktywną pomocą służyli w czasie nawiedzenia miejscowi strażacy z OSP. – To nasze zadanie, służba, do której jesteśmy powołani. I zaszczyt – mówi Łukasz Plata z OSP Gaboń.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama