GN 28/2018 Archiwum

Redaktor wydania

Nędzna, karykaturalna gra organistów zamiast chwalić Boga i budować wiernych, znieważa kościoły i gorszy parafian – pisał do proboszczów bp Ignacy Łobos.

Proszę siedzieć spokojnie. Pisał to 100 lat temu. Sytuacja bardzo się zmieniła. Między innymi dzięki Diecezjalnej Szkole Organistowskiej (piszemy o niej na str. IV–V) możemy mówić nie tylko o poprawie w zakresie techniki gry i śpiewu, ale także jeśli chodzi o kościelny repertuar słyszany z chóru. Niemniej jednak słowa bp. Łobosa są aktualne do dziś. Może nie jako diagnoza, którą były kiedyś, ale jako przestroga.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma