Nowy numer 48/2020 Archiwum

Narzędzie czerpania łask

Po dwóch miesiącach przerwy Jezus Miłosierny znów odwiedza parafie naszej diecezji. Spotkanie z Chrystusem rodzi poruszenie.

Przerwa związana z okresem Bożego Narodzenia trwała od 19 grudnia 2013 roku do 13 lutego 2014 roku.

Trzykrotna radość

Nie oznacza to, że nic się nie działo. 19 grudnia ub. roku obraz i relikwie przyjęły siostry klaryski w Starym Sączu. – Ze względu na klauzurę papieską siostry nie wyszły na zewnątrz, dlatego o udział w procesji zostały poproszone osoby świeckie. Do klauzury weszli tylko kapłani i panowie niosący obraz – informuje ksieni matka Teresa Izworska OSB. Po świętach na kilka dni obraz wyjechał na konieczną konserwację. Do klasztoru wracał jeszcze dwa razy. Każdorazowo po dwóch seriach rekolekcji w starosądeckiej „Opoce”, które ich uczestnicy przeżywali przed Jezusem Miłosiernym. Rekolekcje odbywały się w dniach od 10 do 13 stycznia oraz od 24 do 27 stycznia. Przy okazji Jezusowi zawierzono dom, jego pracowników oraz wszystkich, którzy przybywają tu na ćwiczenia duchowe bądź wypoczynek. Za każdym razem obraz wracał do klasztoru. To była trzykrotna radość. – Tego się nie da opowiedzieć – dodaje ksieni Teresa Izworska. Tym bardziej że w tym czasie siostry przeżyły inne radosne wydarzenia, jak choćby 2 lutego, kiedy s. Franciszka Barnowska złożyła śluby czasowe.

Jezu sprawiedliwy

Pierwszą parafią, która 13 lutego od klarysek przejęła wizerunek Chrystusa, była parafia pw. św. Kazimierza. W parafii od 1985 roku jest w kościele obraz „Jezu, ufam Tobie”, przy którym od lat zatrzymują się ludzie szukający nadziei i pociechy. Wspólnota ma też relikwie św. s. Faustyny (od 2003 roku) i bł. Jana Pawła II (od 2013 roku). – Peregrynacja? Było poruszenie. Wydawałoby się, że wielu ludzi jest zdystansowanych, a jednak całą noc trwała adoracja i ciągle byli ludzie czuwający na kolanach. Dzień powszedni, Msze św. przed południem o 6.00, 7.00, 8.00, 9.00, a kościół pełny. Dużo Komunii św. rozdanych, wcześniej bardzo dużo spowiedzi – mówi ks. dr Jan Siedlarz, proboszcz. Parafia przygotowywała się przez misje święte. – Peregrynacja, jak widzę, to jest mocne doświadczenie, odczucie realnej obecności Chrystusa – dodaje ks. Siedlarz. – Jezu Sprawiedliwy, Jezu Miłosierny, swojego oblicza ukazując blask, zleciłeś malować jego obraz wierny, aby był naczyniem do czerpania łask – podsumował wydarzenie w wierszowany sposób parafianin Andrzej Orzeł.

Nadzieja nie zawodzi

Kolejnego dnia Jezus Miłosierny nawiedził parafię Piątkowa. – U nas nie tylko duży obraz w kościele, ale i wystrój prezbiterium mówi o Bożej Opatrzności oraz Bożym Miłosierdziu. Kult w parafii istnieje już od jakiegoś czasu. W każdą 1. niedzielę miesiąca gromadzimy się o 15.00 na nabożeństwie do Bożego Miłosierdzia – mówi ks. Stanisław Jewuła, proboszcz wspólnoty. 15 lutego wizerunek Chrystusa przewieziono do parafii Nowy Sącz-Zabełcze. – To duże wydarzenie. Po peregrynacji MB Częstochowskiej w 2000 roku największe w ostatnich latach parafii. Wykrzesaliśmy z siebie dodatkowe siły fizyczne i duchowe, by się dobrze przygotować – mówi Bogumiła Kałużny z Rady Parafialnej, przewodnicząca Rady Osiedla Zbełcze. – Nie dziwię się poruszeniu, głębokiemu przeżyciu peregrynacji, spotkania z Jezusem Miłosiernym. Bóg jest sędzią sprawiedliwym, ale też jest miłosierny. Wierzymy, że Jezus miłosierny niesie każdemu człowiekowi nadzieję. A tej potrzeba nam wszystkim – dodaje ks. Eugeniusz Mrożek, proboszcz. Kolejnym po Zabełczu etapem peregrynacji było w dniach od 16 do 17 lutego nawiedzenie parafii w Wielogłowach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama