Nowy numer 47/2020 Archiwum

Biurko Stalina

Krasicki pisał, że dla ojczyzny „nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać”. Historia pokazuje, że miłość ojczyzny tak poważnie traktowały nawet dzieci.

Kilka z nich przypomina dr Maria Żychowska w wydanej przez IPN książce „Represje komunistyczne w Tarnowskiem 1945–1956”. I tak na przykład w Tarnowie chłopcy z ul. Zamkowej założyli Związek Obrońców Ojczyzny. – Widzieli jadące na wschód pociągi ze zrabowanym przez Armię Czerwoną sprzętem, towarami, a zwłaszcza węglem – pisze dr Żychowska. 16-letni Józek Grębosz zgromadził 9 chłopaków, którym się to nie podobało. Bronek Tkaczyk, najbardziej oczytany, napisał statut. Myśleli o wysadzeniu pociągu z węglem, żeby ludzie mieszkający mogli się weń zaopatrzyć, ale pomysł porzucili. Kilka razy ostrzelali pociągi, ale zostali zdradzeni. Uważali swoje działanie trochę za dziecinadę, niewiele znaczący epizod. Tymczasem raport o Związku Obrońców Ojczyzny dostał na swoje biurko sam Stalin. Po zdemaskowaniu i procesie dostali łagodne wyroki, bo komuniści chętnie brali duże łapówki. Parę lat później w Tarnowie-Mościcach czwórka młodych, którzy nie godzili się na represje UB wobec społeczeństwa zawiązała „Związek Młodzieży Zbrojnej II”. Ich jedyną akcją było rozlepienie 7 ulotek o treści „Niech żyje 3 Maj”.

Katowani w śledztwie nie bardzo mieli się do czego przyznawać, bo nie było do czego. Wyroki: od 6 do 8 lat więzienia. Pierwszy Związek Młodzieży Zbrojnej UB rozbiło parę miesięcy wcześniej. Trzynastu chłopaków. Mieli od 13 do 17 lat, byli harcerzami. Grzechy? Pisali ulotki antyrządowe, zniszczyli 3 portrety Bieruta, Cyrankiewicza i Stalina. Większość dostała skierowanie do „poprawczaka”. Prokurator jednak wniósł rewizję, pisząc, że „biorąc ciężar gatunkowy przestępstw”, należy im się od 5 do 15 lat więzienia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama