Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie ma rzeczy niemożliwych

Czasy mamy niełatwe, stąd wielu ludzi poszukujących duchowego oparcia, wstawiennictwa u Boga, wybiera św. Ritę.

Św. Rita z Cascia, uchodzi za patronkę w sprawach trudnych i beznadziejnych, czczona jest szczególnie w dwóch miejscach w diecezji. Do Nowego Sącza, do kościoła MB Niepokalanej, w którym od 1993 roku jest obraz świętej, pielgrzymują wierni z całego południa Polski. – W dzień odpustu rozchodzi się nawet 5 tys. róż – mówi ks. Kazimierz Markowicz, proboszcz parafii. Regularnie na nowennie w każdy 2. czwartek miesiąca jest w kościele ponad tysiąc wiernych. Do św. Rity przychodzą małżeństwa, które razem już być nie miały, przychodzą matki i ojcowie dziękować za powrót dzieci zbłąkanych, przychodzą zdrowi, którzy jeszcze niedawno bardzo byli chorzy. – Dziękuję świętej za zgodę w rodzinie i rozwiązanie konfliktu, co stało się dość nieoczekiwanie, zaraz po zakończonej nowennie – mówi Anna. Krystyna mówi, że św. Rita po prostu niemożliwe czyni możliwym. Kult świętej rozwija się również w Maszkienicach koło Brzeska.

– Na nabożeństwa 22. dnia każdego miesiąca przychodzą ludzie z okolicy. Co miesiąc święcimy róże, co miesiąc podajemy do ucałowania relikwie św. Rity. Fakt, że poza prośbami przynoszą wierni podziękowania, świadczy to tym, że są wysłuchiwani. Święta jest dla nich oparciem, jej wstawiennictwo zaś nadzieją – mówi ks. Grzegorz Nowak, proboszcz parafii w Maszkienicach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama