Nowy numer 24/2018 Archiwum

W interesie mieszkańca

Z Jackiem Lelkiem, burmistrzem Starego Sącza, gospodarzem tegorocznych obchodów Dnia Samorządu Terytorialnego, które odbyły się 27 maja w mieście św. Kingi, patronki polskich samorządowców, rozmawia Grzegorz Brożek.

Grzegorz Brożek: Niektórzy uważają, że jakakolwiek współpraca samorządu z parafiami to „kolaboracja”, zdrada, łamanie zasady neutralności. Zgadza się Pan?

Jacek Lelek: Absolutnie nie. Widzę wiele obszarów, w których aż się prosi, by współpraca z Kościołem była jeszcze ściślej rozwijana. I mówię to przede wszystkim jako przedstawiciel władzy lokalnej.

Gdzie ta współpraca jest pożądana?

Utrzymanie zabytków. Stary Sącz ma zabytkowy zespół klasztorny klarysek, kościół parafialny. Samorządy od dawna, nie tylko u nas, pomagają pozyskać środki zewnętrzne na takie cele, np. od ministra kultury, a na co dzień wspierają, oczywiście w miarę możliwości, bieżące prace przy zabytkach.

Skoro świątynie są katolickie, to może niech tylko katolicy martwią się ich stanem?

Nie. Zabytkowe obiekty są ogólnonarodowym dobrem kultury, z którego wszyscy korzystamy. Nasze obiekty zwiedzają nie tylko katolicy, ale i innowiercy oraz ludzie niewierzący. Gdyby zastosować wspomnianą przez pana logikę, to należałoby zamknąć świątynię przed obcymi, w tym także nie wpuszczać do nich konserwatora zabytków. Trzeba by zaniechać wykorzystywania zabytków w promocji miasta, gminy czy regionu.

Gdzie jeszcze kwitnie współpraca samorządu z Kościołem?

Kwestia zagospodarowania czasu. Parafie często dysponują specjalistami i wolontariuszami oraz bazą lokalową, w której może funkcjonować świetlica, klub dla lokalnej społeczności, klub seniora. Stąd w ramach otwartych konkursów parafie mają duże szanse i pozyskują środki gminne na taką działalność. Jest to tym bardziej zrozumiałe, że część tych zadań to zadania własne gminy i szukanie sprzymierzeńców w ich realizacji jest dla samorządu sprawą naturalną.

Czy samorząd wykorzystuje czasem ambonę?

Zdarza się, że prosimy proboszczów o ogłoszenie ważnej, pozareligijnej informacji, z którą chcemy dotrzeć do jak największej liczby mieszkańców gminy. Wiele razy przekonałem się, że jest to najbardziej efektywny sposób dotarcia z informacjami do mieszkańców. Podobnie skutecznie pomocy drugiemu człowiekowi może służyć współpraca między Caritas a Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Jak widać, współpraca samorządu z parafią nie musi zawsze mieć wymiaru materialnego.

Ale takie właśnie formy budzą u niektórych niepotrzebne emocje. Denerwują się, kiedy samorząd dokłada się np. do parkingu przy kościele….

Nawet jeśli ktoś do świątyni nie chodzi, to bez parkingu przejazd w czasie Mszy św. w niedzielę blisko świątyni może być horrorem, bo samochody stoją na chodnikach, poboczach. Po drugie często świątynia stoi w centrum miejscowości, obok szkoła, sklep. Parking służy nie tylko wiernym, którzy przyjeżdżają do kościoła. Takie zresztą spisuje się umowy, że jest to miejsce dostępne dla wszystkich. Wreszcie ci, którzy w niedzielę staną na parkingu, bo przyjechali na Mszę św., to ostatecznie także mieszkańcy gminy. Prawda? I na koniec: nie jestem fanem futbolu i nie chodzę na mecze, ale czy samorząd ma nie budować boisk i parkingów przy nich?

Kto ma interes we współdziałaniu? Komu to się opłaca? Kościołowi czy lokalnej władzy?

Mieszkańcowi. Gminy, wsi, parafii.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma