Nowy numer 48/2020 Archiwum

Normalny stan życia przejdź do galerii

Do Szczepanowa przybyli pielgrzymi zaangażowani w apostolat trzeźwości w diecezji tarnowskiej.

Św. Stanisław ze Szczepanowa jest w diecezji tarnowskiej patronem apostolatu trzeźwości. Z tego względu co roku, w ostatnią niedzielę września, odbywa się do jego sanktuarium diecezjalna pielgrzymka osób zaangażowanych w promocję trzeźwego życia oraz w pomoc osobom uzależnionym i ich rodzinom.

Tradycyjnie pielgrzymkę rozpoczęła Msza św., której przewodniczył bp Jan Piotrowski. Eucharystię koncelebrowali również księża, którzy przybyli z pielgrzymkami z całej diecezji. – Trzeźwość to nie tylko cnota, to po prostu normalny stan życia ludzkiego. Trzeźwy człowiek, mężczyzna i kobieta, to trzeźwa rodzina, rodzina szczęśliwa, trzeźwe społeczeństwo i trzeźwy naród. Troska o trzeźwość to nasza wspólna troska. Godnymi pochwały są sierpniowy miesiąc trzeźwości, sympozja, pielgrzymki i wszelka działalność duszpasterska Kościoła. Problemu braku trzeźwości nie rozwiążą jedynie przepisy, lecz tylko człowiek, który tego chce. Tylko poddanie się pod dłuto Boskiego Rzeźbiarza może sprawić, że zniewolony człowiek zostanie uzdrowiony ze swej choroby – mówił w homilii bp Piotrowski.

Kaznodzieja zaznaczył, że los zniewolonych nałogami jest obojętny tym, którzy pośrednio przyczyniają się do tego. – Po ofiarach nałogów nie zapłaczą producenci alkoholu, bossowie narkotykowi, wydawcy złych książek, producenci złych filmów. My musimy włączyć się w dzieło ratowania zniewolonych przez modlitwę i umartwienia, bo tego rodzaju „złe duchy” można wyrzucać tylko modlitwą i postem – wskazywał bp Piotrowski.

W Diecezjalnej Pielgrzymce Apostolatu Trzeźwości uczestniczyli członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, grup AA, osoby zaangażowane w różne formy duszpasterstwa trzeźwości. – Jestem trzeźwiejącym alkoholikiem od dwóch lat. Współpracuję z diecezjalnym duszpasterstwem trzeźwości. Gdy wszystko człowieka zawodzi, gdy traci się wszystkie wartości, jakie wpajano mu od dziecka, wtedy pojawiają się dwa wyjścia: myśli samobójcze lub zwrócenie się do Pana Boga o ratunek. Jestem żywym przykładem, że to drugie wyjście jest właściwe i możliwe. Wielu innych moich braci z duszpasterstwa tego samego doświadczyło.

Osoby zniewolone mogą szukać ratunku w naszym wydziale duszpasterstwa trzeźwości, w grupach AA, w grupach modlitewnych, w stowarzyszeniach. Problemem jest brak profilaktyki. Pieniądze, tak zwane korkowe, które trafiają do gmin, bywają przeznaczane na inne cele niż profilaktyczne. Organizuje się festyny, na których sponsorem jest jakiś browar, który da 2 tysiące, ale zarobi 10 tysięcy na rozpijaniu ludzi – mówi Łukasz.

Robert jest trzeźwiejącym alkoholikiem od 7 lat. – Jestem członkiem stowarzyszenia „Nowa szansa” z Pleśnej, które zaistniało w 2006 roku. Promujemy trzeźwy styl życia, organizujemy warsztaty terapeutyczne, kolonie dla dzieci, prowadzimy mitingi, oferujemy pomoc prawą dla uzależnionych i ich rodzin – wylicza Robert. Przez okres siedmiu lat w warsztatach prowadzonych przez stowarzyszenie uczestniczyło ponad 3 tysiące osób.

« 1 2 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama