Nowy numer 48/2020 Archiwum

Suma wszystkich ofiar

w sprawę misji Angażuje się bardzo wielu wiernych z diecezji. Jednak świadomość misyjna nie jest powszechna.

W parafii św. Antoniego w Krynicy-Zdroju odbyło się 25 października XIV Diecezjalne Spotkanie Misyjne Róż Różańcowych. Wzięło w nim udział 1,5 tys. osób z 79 parafii. – To nie jest spotkanie misyjnych róż, bo takich nie ma. Wszystkie są zarazem maryjne i misyjne – mówi ks. dr Krzysztof Czermak, wikariusz biskupi ds. misji. Jednak świadomość tego w diecezji jest przeciętna. W Papieskie Dzieło Rozkrzewiania Wiary angażują się róże ze 150 parafii. A wspólnot parafialnych mamy łącznie 450.

– To, że inne róże nie uczestniczą w PDRW jest wynikiem ciągle małej wśród róż świadomości misyjnej. Sądzę, że członkowie wielu z nich nie są świadomi tego, że Paulina Jaricot założyła zarówno Żywy Różaniec, jak i PDRW, a zatem róże są naturalnymi sprzymierzeńcami misji – dodaje ks. Czermak. Bo raczej nie jest to wynikiem, że wierni są przeciwni misjom. Albo że ich nie stać. Duchowo czy materialnie. – Dokładamy papieską intencję misyjną do modlitwy, którą odmawiamy codziennie. Raz w miesiącu składamy drobną ofiarę. Przyjmuje się, że to równowartość jednej bułki, czyli 50 gr czy 1 zł – informuje Beata Padło z Biadolin, z róży św. Cecylii. Niewiele. – Mamy jednak poczucie, że suma wszystkich ofiar pozwala misjonarzom otworzyć serce przed siostrami i braćmi w Afryce czy Ameryce przez budowę szkół czy szpitali – dodaje. Do Krynicy przyjechali reprezentanci tych, którzy wiedzą, dlaczego trzeba myśleć i pomagać misjom. – Są dla siebie nawzajem świadectwem zaangażowania. Tu, na wspólnej modlitwie, materializuje się Kościół, wspólnota, która pokazuje solidarność z misjonarzami – dodaje ks. Czermak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama