Nowy numer 49/2020 Archiwum

Zawsze znikają

W kościele na Terlikówce w Tarnowie na karteczkach w kształcie serca wypisano imiona dzieci i ich wiek. Serca wiszą na planszy przy starej ambonie od niedzieli Chrystusa Króla.

Na początku imion było ponad 100. Wystarczy wybrać jedno i złożyć ofiarę (mówi się o 25–30 zł) w zakrystii na paczuszkę dla tego dziecka. Można też wziąć kartę z imieniem i samemu skompletować upominek. Co zatem robi święty Mikołaj? Łapie za serce. – Pomysł z tymi sercami podpatrzyłam dawno temu w Ameryce. Potem tu zaproponowałam i w ten sposób od lat organizujemy dzieciom Mikołaja – opowiada Zofia Mądel z Caritas przy parafii na Terlikówce.

Wśród setki serc połowa należy do dzieci, które angażują się na co dzień w życie parafii przez bycie ministrantami czy pracę w Dziewczęcej Służbie Maryjnej. – Mikołajowe paczki to dla nich symboliczna forma podziękowania za zaangażowanie – mówi ks. Daniel Pietryka, proboszcz parafii. Kilkadziesiąt serc należy do dzieci z ubogich rodzin. – Być może będzie to jedyny upominek, jaki dostaną – dodaje. Przed 6 grudnia znikają wszystkie serca. Proboszcz ostatnio nie fundował żadnych paczek, bo wszystkie serca wzięli parafianie. Mikołaj był biskupem Miry, a nie brodatym krasnalem. Dzielił się z biednymi swym znacznym majątkiem. Czczony jest w całej diecezji. Dzisiaj ma nasze ręce.Robienie w parafiach „Mikołaja” jest dość powszechnym zjawiskiem. – Zapraszamy ubranego w mitrę, trzymającego pastorał „biskupa” po niedzielnej Mszy św. Rozdaje dzieciom z parafii prezenty. Zachęcamy rodziców, którzy chcą, aby w ten sposób przekazać paczki dzieciom. Chcemy także pokazać, że to chrześcijańska tradycja, a nie komercyjne żniwa – mówi ks. Kazimierz Grych, proboszcz parafii w Brzesku na Słotwinie. Święty Mikołaj przychodzi w wielu innych miejscach. Nie zawsze ma wór pełen bogatych prezentów. – Zaprasza nas byśmy zauważyli drugiego człowieka, który jest obok nas i – jeśli to możliwe – przyszli mu z pomocą. Jeśli nie darem, to chociaż dobrym słowem, swoją obecnością, otwartym sercem. To jest często największy deficyt współczesności – uważa ks. Piotr Grzanka wicedyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama