Nowy numer 48/2020 Archiwum

W dymie pożarów

Mieszkańcy Sterkowca wspominali wydarzenia sprzed 100 lat. Pod koniec listopada rozegrała się tam jedna z bitew I wojny światowej.

Linia frontu nie ominęła wsi ani okolicznych miejscowości. W pobliskim Szczepanowie zbombardowano zabytkowy kościół, który całkowicie spłonął. W ogniu działań wojennych znalazł się m.in. Sterkowiec. Wieś spłonęła podczas walk wojsk austriackich i rosyjskich. W wyniku walk zginęło w tych okolicach ponad 600 żołnierzy, którzy zostali pochowani m.in. na cmentarzu wojennym w Sterkowcu i w Szczepanowie. Dramatyczne wydarzenia zostały przypomniane w specjalnym programie historycznym.

Dla dzieci i młodzieży przygotowano gry planszowe o dziejach I wojny światowej. Na terenie cmentarza wojennego w Sterkowcu została odprawiona Msza św. za poległych. Przewodniczył jej ks. prał. Władysław Pasiut, proboszcz par. w Szczepanowie. – Jak wiemy z przekazów historycznych, walki tutaj trwały pięć dni, od 20 do 25 listopada 1914 roku. W ich czasie zginęło ponad 270 żołnierzy austriackich, w tym Polaków, i około 400 żołnierzy rosyjskich. Znamy nazwiska tylko 24 poległych żołnierzy. Pamięć o tych wydarzeniach nigdy wśród nas nie zaginęła. Dziś modlimy się na tym miejscu nie tylko za poległych, ale z tego miejsca wołamy o pokój dla nas i dla całego świata – mówił w homilii ks. Pasiut. W Eucharystii uczestniczyły poczty sztandarowe, przedstawiciele grup rekonstrukcyjnych, samorządowcy i mieszkańcy Sterkowca oraz Szczepanowa. – To miejsce pamiętamy od dziecka, jako uczniowie chodziliśmy na ten cmentarz sprzątać i zapalać świece, pomodlić się za poległych. Teraz chodzą nasze wnuki. Ta historia nie może zostać zapomniana i cieszymy się, że tak uroczyście się ją przywołuje – mówią Władysława Góra i Stanisława Płacheta. Wydarzeniem była też rekonstrukcja bitwy między wojskami rosyjskimi i austro-węgierskimi. – Zajmuję się artylerią. To pasja, a dla mnie dodatkowo oderwanie się od pracy. Niemniej jednak trzeba wiedzieć, w jak trudnych nieraz warunkach walczyli ci ludzie. Wznosili na przykład gigantyczne szańce i to w jedną noc, przy 18-stopniowym mrozie, więc było im niezwykle trudno – mówi Zbigniew Tyrek. Wśród „Rosjan” znaleźli się m.in. bardzo młodzi ludzie. – Gramy żołnierzy armii carskiej. Udział w grupie daje nam satysfakcję, że możemy przypominać bohaterów, którzy oddali wszystko, żebyśmy mogli żyć w wolnej Polsce – mówi Paweł Piwowarski z grupy Najemnicy Bocheńscy. Trzydniowe wspominanie wydarzeń sprzed 100 lat zakończył niedzielny wykład na temat działań wojennych w 1914 roku w Sterkowcu, który wygłosił Wacław Szczepanik z Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Przed publicznością wystąpili uczniowie Szkoły Podstawowej im. św. Stanisława w Sterkowcu. – Dni intensywne, głośne. Mam nadzieję, że mieszkańcy będą do nich wracać, a zwłaszcza do wydarzeń sprzed 100 lat. Mam nadzieję, że z większym zainteresowaniem spotka się ta najbliższa nam historia, że w wielkich dziejach mieliśmy swój udział – mówi Krzysztof Bogusz, pomysłodawca i współorganizator wydarzenia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama