Nowy numer 49/2020 Archiwum

Odważni i niezłomni

Żołnierze wyklęci. „Szli wyprostowani wśród tych, co na kolanach”. Tak pisał o nich Herbert. Wielu z nich przywracanych jest dziś pamięci. Jak Wojciech Lis.

Od kilku lat 1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Mimo tego wciąż wielu Polaków nie do końca wie, o kogo chodzi.

Podziwiałem odwagę

Sędziwy Jerzy Dębicki, prezes mieleckiego koła Światowego Związku Żołnierzy AK, w czasie II wojny harcerz Zastępu „Rysiów”, za władzy sowieckiej członek „Stalowych Polaków”, antykomunistycznej organizacji harcerskiej, skazany w 1952 r. na 12 lat więzienia, niedawno odsłaniał tablicę pamiątkową wyklętych w Puszczy Sandomierskiej. – Nazywamy ich wyklętymi, wyklętymi przez władze komunistyczne, wyklętymi, gdyż nawet po śmierci dokładano wielkich starań, by ukryć ich mogiły. My, działający w drugiej konspiracji, śledziliśmy ich akcje, podziwialiśmy odwagę, brawurę i determinację walki do końca. Walki prowadzonej w osamotnieniu, która stawała się nieuchronnie przegraną i beznadzieją, ale walka taka nie jest bez sensu. Jest przykładem tego, jakie ofiary warto ponosić dla wolności i niezawisłości Polski – przypominał.

„Mściciel”

Lokalnym przykładem niezłomnego żołnierza sprawy wolności jest na ziemi mieleckiej Wojciech Lis „Mściciel”.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama