Pomysł był taki, żeby dzieci odciągnąć od komputerów, telewizji, komórek. Dziś wszyscy młodzi korzystają z tych narzędzi komunikacji nawet w pewnym nadmiarze. Poza tym chcieliśmy zagospodarować im czas wolny w czasie ferii. Cieszę się, że i dorośli włączają się w tę inicjatywę. Też przychodzą grać – opowiada ks. Andrzej Krajewski, proboszcz parafii Chełm, na terenie której leży Siedlec. Gimnazjalistka Sylwia Grzesik zaprzecza tezie, że tenis stołowy jest grą nudną.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








