Nowy numer 48/2020 Archiwum

Spojrzenie w siebie

Idą w ciszy całą noc – sam na sam z Bogiem. Zmagając się ze zmęczeniem, trudnym terenem, samym sobą. Mimo to uważają, że ta wędrówka przynosi im spokój.

Wtym roku w diecezji zorganizowano kilka ekstremalnych dróg krzyżowych. Ich uczestnicy wychodzą z Tymowej, Nowego Sącza, Bochni (Proszówek), Tarnowa, Latoszyna. 20 marca poszła pierwsza EDK z Mielca do Pilzna, trasą karmelicką, do sanktuarium MB Pocieszenia. Trasa liczy 44 km.

– Dla kogoś, kto nie podejmuje aktywności fizycznej na co dzień, przejście takiej trasy to duży trud. Jednak teren jest płaski. Kłopot może sprawiać rodzaj nawierzchni. Mamy łąki, na których stoi jeszcze trochę wody, są i lasy, w których można spotkać dziką zwierzynę – mówi Tomasz Bucki, współorganizator EDK z Mielca. Organizatorzy liczyli, że w drogę uda się 20–30 osób. 50 uważaliby za sukces i znak tego, że trzeba to robić w latach następnych. Z kościoła MB Nieustającej Pomocy z Mielca wyszło 20 marca w drogę aż 500 uczestników. – Idę podziękować Bogu za wszystko, co mnie w życiu spotyka. Chciałam też przeprosić za to, co złe. Chodzę na pielgrzymki. Więc wyjście w drogę to dla mnie naturalny stan rzeczy. Pielgrzymki są formą religijnego przeżycia, ale też psychicznego wytchnienia, przewietrzenia głowy. Wszystkie wczasy wysiadają. Nie ma nic lepszego od pielgrzymki. Ta droga krzyżowa to religijne nabożeństwo, ale też czas dla siebie – mówi uczestniczka Barbara Bierzyńska. – Po ogromnej liczbie uczestników widać, że coraz więcej ludzi potrzebuje wyciszenia, czasu na refleksję, spojrzenia w głąb siebie – dodaje ks. Marek Synowiec, współorganizator mieleckiej EDK.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama