Nowy numer 42/2018 Archiwum

Parafia to nasze podwórko

Podobno strusie chowają głowę w piasek. Tego nigdy nie robią młodzi z Kamienicy, aktywni, odważni, idący pod prąd.

Spotkania grupy apostolskiej w Kamienicy, które odbywają się co piątek, rozpoczynają się „ogłoszeniami parafialnymi”.

Wszystko, co trzeba

W sobotę organizują w Łącku imprezę dla Karoliny z Obidzy. W niedzielę młodzież zbiera przy kościele podpisy „Stop aborcji”. Za tydzień gości zespół misjonarzy „KAPELA.N”. Omawiają poza tym wyjazd w Bieszczady i nad morze, a także ognisko na Strzelcowie. Dogrywają festyn parafialny, a Artur przypomina o próbie scholi w czwartek. Czuwania też sami przygotowują, stroić kościół pomagają, kiedy trawa porośnie parafialne tereny, biorą się za porządki. Oni koszą trawę koło kościoła i domu parafialnego. Ach, wydają jeszcze parafialną gazetę.

– Nie zajmujemy się otwieraniem świątyni, bo to robi siostra, i sprzątaniem kościoła, bo tu też są umówione osoby – informuje mnie szef sekcji gospodarczej grupy apostolskiej Tomek Sukiennik. Poza tym? – Wszystko, co trzeba – dodaje. Wystarczy dać sygnał, a młodzi sami rozsyłają do siebie SMS-y i się organizują. – Najlepsze jest to, że nikt im niczego nie kazał. To wszystko to jest ich, młodych, inicjatywa – mówi ks. Marcin Kawa, opiekun grupy apostolskiej.

Mądrość młodych

Młodzieżowa grupa apostolska w Kamienicy nazywa się „Effata” („Otwórz się”) i otwiera się mocno najpierw na siebie. Liczy około 100 osób. Regularnie na spotkania przychodzi 70–80. – Grupa ma swoją długą historię. Jednak rozrosła się mocno ostatnimi czasy – mówi Artur Majchrzak, od kliku lat w grupie. Zakładał ją ks. Franek Niemiec, potem prowadzili ks. Paweł Kita, a ostatnio ks. Antoni Jurkowski. – Księża powierzali zadania, dawali możliwość odpowiedzialności, przekazywali prowadzenie grupy – wspominają młodzi. To procentuje do dziś. Kiedy ks. Antoni został przeniesiony, grupę przejął ks. Marcin Kawa. A właściwie to on został przejęty przez grupę. Młodzi nie czekali na prąd wody, który ich porwie bądź wyrzuci w chaszcze gdzieś na brzegi parafii. Nie czekali na wizję nowego wikariusza, który może przyjdzie jak Anioł z „Alternatywy 4” z informacją: „Nie będzie kabaretu! Będzie chór!”, ale wzięli sprawy w swoje ręce. – Przyszli do mnie pierwsi i oznajmili wprost: „Proszę księdza, tu już jest grupa. Działaliśmy tak i tak, chcemy dalej to robić” – wspomina ks. Marcin. Jak mówi kapłan, w tym jest ich mądrość. – Oni byli wspólnotą, do której ja dołączyłem – uśmiecha się ks. Marcin. Stąd też grupa ciągle się rozwija. – Księża skupiali nas nie na sobie, ale na parafii, Kościele, na Jezusie. Nie działaliśmy jak fanklub księdza, ale grupa apostolska. Kiedy przyszedł nowy opiekun, nie dość, że nie rozpadliśmy się, to jeszcze się powiększyliśmy – tłumaczy Magdalena Gorzowska, dekanalna animatorka ŚDM.

Miejsce dla każdego

Liczą obecnie sto osób. Mają 5 sekcji. Każda sekcja ma swojego lidera. Jest cała struktura. – Nasza sekcja ma 30 osób – mówi Angelika Bieniek, przewodnicząca sekcji muzycznej. Sekcja Tomka Sukiennika, gospodarcza, 40 osób. Kasia Majewska prowadzi sekcję modlitewną (tę od czuwań i adoracji). Jest jeszcze sekcja artystyczna i redakcyjna. – Fajne jest to, że każdy znajdzie dla swoich uzdolnień miejsce, niezależnie od tego, że wspólnie budujemy wspólnotę i przechodzimy proces formacji – mówi Kasia. Jeszcze lepsze to, że ze setki na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy są tu jakby „na przetrwaniu”. – To tylko czasowo, na początku. Szybko im przejdzie. Poza tym tu wszyscy chcą siedzieć z przodu, a nie podpierać ściany, chcą pracować, robić coś, mieć jakieś zadania – mówi Artur Majchrzak. Dlatego nie trzeba nikogo o nic prosić, bo pewne rzeczy „robią się same”. – My czujemy odpowiedzialność nie tylko za siebie samych, ale za parafię. Dlatego nie mamy problemu z tym, żeby na jej rzecz pracować, bo robimy to dla siebie – objaśnia Tomek Sukiennik. Może to trochę ryzykowne stwierdzenie, ale parafia Kamienica na młodzieży stoi. Ryzykowne, ale sprawiające, że w przyszłość możemy patrzeć z nadzieją.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy