Nowy numer 49/2020 Archiwum

Smak pomagania

Powstały z przypadku, czyli opatrzności Bożej. Są owocem tzw. działania oddolnego. Młodzi chcieli być w Caritas.

W Grybowie 17 czerwca odbył się IX Diecezjalny Zjazd Szkolnych Kół Caritas. Wśród ponad 1400 uczestników znalazł się Szymek Musiał, gimnazjalista z Piwnicznej-Zdroju. – Nie wiedziałem, że w szkole mamy koło Caritas. Ale jako ministrant już pomagałem przy zbiórkach żywności, akcjach charytatywnych, toteż przystąpienie do wolontariuszy w szkole było czymś oczywistym – mówi. Dzieci i młodzież chcą pomagać.

– Sami przychodzą, dopytują się i wręcz dopominają co chwilę, kiedy będzie jakaś akcja, kiedy będą mogli coś działać – zauważa Agnieszka Opoka, opiekunka SKC w gimnazjum w Wielogłowach. Jeżeli podejmują działania, to na całego. – Pomagają młodszym w nauce, uczestniczą w zbiórkach żywności, towarzyszą niepełnosprawnym, odwiedzają chorych, cały czas coś robią. I nie trzeba ich specjalnie zapraszać – chwali Krystyna Dziedzina, opiekunka SKC z Piwnicznej-Zdroju.

Uczą miłości

Szkolne koła Caritas mają charakter wychowawczy. – Kształtują wrażliwość. Młodzi uczą się jej, uczą się dostrzegać biednych, potrzebujących. Widzą problem, potrzebę i pytają: co możemy zrobić? – opowiada Agnieszka Opoka. – Koła uczą miłości do ludzi, wyzwalają w młodych to, co najlepsze – dodaje Krystyna Dziedzina. W diecezji mamy 171 kół. – Niedawno wydaliśmy legitymację numer 8000. Młodzież garnie się do wolontariatu, do bezinteresownego pomagania tym, którzy potrzebują wsparcia – uważa ks. Piotr Grzanka, wicedyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej.

Sami z siebie

Szkolne koła powstały 20 lat temu w diecezji rzeszowskiej. – Na wiosnę 1995 roku robiliśmy akcję pomocy młodzieży ze Lwowa i potrzebowaliśmy do kwestowania młodzież. Przyszli z liceum. Bardzo pomogli – opowiada ks. Stanisław Słowik, dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej, który przewodniczy liturgicznej części spotkania w Grybowie. Jesienią ta młodzież sama zgłosiła się do ks. Słowika z opiekunem i prośbą, by ich przyjąć do Caritas. Tak powstało pierwsze w Polsce szkolne koło Caritas. Pierwsze koło akademickie także powstało samo, bez zewnętrznej inspiracji, po tym, jak pierwsi członkowie kół szkolnych poszli na studia. Chcieli dalej pomagać. – Pomaganie wchodzi w krew. Jak zaczniesz to robić, to staje się tak naturalne i tak konieczne jak oddychanie – mówią Szymek Musiał i Mateusz Grucela, gimnazjaliści z Piwnicznej-Zdroju.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama