Nowy numer 49/2020 Archiwum

Tajemniczy skarb

Dziewczęta z katolickiej placówki wychowawczej „Nasz Dom” dzieliły się talentami i dobrą energią.

Wychowanki sióstr michalitek z placówki „Nasz Dom” z Mochnaczki Niżnej po raz pierwszy uczestniczyły w rodzinnym festynie. Dziewczęta nie tylko przygotowały przedstawienie teatralne „Tajemniczy skarb”, ale przebrane za smerfy inicjowały również zabawy integracyjne dla dzieci. – Siostry michalitki profesjonalnie przygotowały dziewczęta do przedstawienia, co ujawniło ich talenty. Każdy zwracał też uwagę na ich przepiękne stroje – mówią uczestnicy festynu. Na zakończenie zabawy siostry i mieszkanki „Naszego Domu” przygotowały specjalną smerfową pocztę ze słowem Bożym.

– Każdy został obdarowany karteczką z cytatem z Pisma Świętego. U niektórych wywołało to wiele wzruszenia – dodają mieszkańcy Mochnaczki. – Takie imprezy dają nam świadomość, że czujemy się potrzebne, a bliskość ludzi i ich obecność daje nam wiele radości – mówi jedna z mieszkanek domu. Udział dziewcząt w festynie był realizacją akcji „Domy pozytywnej energii”, którą prowadzą Fundacja TAURON oraz TAURON Dystrybucja. Placówka „Nasz Dom” w Mochnaczce Niżnej istnieje od ponad 25 lat. Trafiają tu dziewczynki od 10. roku życia, skierowane przez sąd rodzinny czy powiatowe centra pomocy rodzinie. Pochodzą one z rodzin z problemami alkoholowymi, wychowawczymi czy po rozwodach. – Jeśli rodzicom biologicznym zostały odebrane prawa do opieki nad dzieckiem, szukamy dla dziewczynek rodziny i zgłaszamy je do ośrodka adopcyjnego. Jeśli nie jest to możliwe ze względów prawnych lub gdy dziewczynka jest już na tyle duża, że nie chce iść do żadnej rodziny, to zostaje w ośrodku i mieszka do ukończenia nauki – mówią siostry. – Nie zastąpimy im rodziców, ale staramy się zapewnić im tu wszystko, czego potrzebują, i wspierać na każdym etapie rozwoju – podkreślają. O tym, że dziewczyny czują się tu dobrze, świadczą ich dobre relacje z siostrami po opuszczeniu placówki. Dzwonią, przyjeżdżają w odwiedziny, dzielą się radościami i smutkami. – Dla nas to też radość patrzeć, jak odnajdują się w życiu. Często też wracają jak do mamy – dodają siostry.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama