Nowy numer 48/2020 Archiwum

Tydzień z folklorem

Śpiewy i tańce 12 dziecięcych zespołów z różnych stron świata wypełniły program festiwalu.

Do Nowego Sącza przyjechały dzieci z Mołdawii, Litwy, Izraela, Tajwanu, Serbii, Ukrainy oraz Polski. Z diecezji tarnowskiej na festiwal zakwalifikowano grupy z Lipnicy Wielkiej i Piątkowej. Niestety, z powodu wypadku, w którym zostało poszkodowanych kilkoro dzieci, nie dojechał zespół z Albanii. Stałym punktem programu była codzienna festiwalowa Msza św. w bazylice św. Małgorzaty, w której brały udział wszystkie zaproszone zespoły. Festiwal nie miał charakteru konkursowego, lecz był prezentacją dorobku kulturowego regionów, z których pochodzą zespoły. – Poziom artystyczny festiwalu gwarantują wcześniejsze kwalifikacje zapraszanych zespołów – mówi Marek Rapaczewski. Festiwal Święto Dzieci Gór kieruje się zasadą, że każdy polski zespół ma za partnera zespół zagraniczny, z którym występuje wspólnie na estradzie, jak również uczestniczy w zajęciach pozakoncertowych. 

– Jest to wyjątkowa okazja zarówno dla dzieci, jak i opiekunów, aby zapoznać się z kulturą i metodami pracy zagranicznych kolegów – podkreślają organizatorzy. Festiwal rozpoczął się 19 lipca kolorowym korowodem zespołów dziecięcych, który przemaszerował ulicami miasta na sądecki rynek. Tam też odbył się inauguracyjny koncert, podczas którego zespoły zaprezentowały się w krótkich programach, by na koniec wspólnie podziwiać pokaz sztucznych ogni. – Patrząc na barwne stroje, entuzjazm, śmiech uczestników, człowiek sam się cieszył jak dziecko. W zachowaniu małych i większych śpiewaków i tancerzy nie było nic patetycznego. Dzieci i młodzież z niezwykłą swobodą i prostotą manifestowały to, co im w sercu grało.

Widać, że robią to, co naprawdę lubią – mówi pan Waldemar. Podziw budziła dbałość o detale stroju czy makijaż, ale też estetykę każdego ruchu, który mimo że wyćwiczony, wyglądał całkiem naturalnie. Najbardziej egzotycznym uczestnikiem minionego festiwalu był zespół folklorystyczny z Tajwanu. Uzbrojeni w dzidy młodzi wojownicy gotujący się do bitwy na niby mieli zawadiackie miny i fryzury, a do tego szczere spojrzenia. Dziewczęta z Izraela swymi wschodnimi strojami i tajemniczymi uśmiechami przywoływały w pamięci obrazy z „Baśni tysiąca i jednej nocy”. – One nas zabierają w swój zaczarowany świat. Coraz trudniej dziś można zobaczyć tyle radości i autentycznego zaangażowania w to, co się robi, i to zupełnie bezinteresownie – podkreśla pani Krystyna. 23. Międzynarodowy Festiwal Święto Dzieci Gór zakończył się 26 lipca.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama