Nowy numer 49/2020 Archiwum

Zaczęło się od Betlejem

Od ponad 30 lat parafianie w Borku gromadzą się w swojej świątyni, która najpierw była zwykłym domem, potem barakiem, wreszcie kościołem.

Proszę przyjechać na siódmą rano – słyszę w słuchawce ks. proboszcza Kazimierza Świętka. Pora nieco wczesna, ale jej wybór był mądry, bo poznawanie parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Borku rozpoczęło się jeszcze przed 35-stopniowym upałem, który z pewnością odebrałby chęć do robienia czegokolwiek. Kiedy podjeżdżam pod kościół, właśnie kończy się Msza Święta. Na rozgrzanych słońcem schodach słychać szybkie kroki wiernych. – Dawniej nie było nam tak łatwo codziennie spotykać się z Panem Jezusem na Mszy św. – mówią starsi uczestnicy liturgii.

Koła w błocie

Istotnie, Borek był oddalony od macierzystej parafii w Rzezawie o 5 kilometrów, a z najdalszego zakątka wsi, czyli Podzatoki, było aż 8. „Przy ówczesnym fatalnym stanie dróg, gdy w czasie roztopów koła wozów wrzynały się w rozmiękłą drogę aż po osie, stanowiło to nie lada utrudnienie w uczęszczaniu do kościoła i w innych koniecznych kontaktach z parafią.

Dlatego od dawna mieszkańcy Borku czynili starania o zezwolenie na budowę kaplicy. Pierwsze wysiłki w tym celu czynione były już w 1936 roku, jednak nie przyniosły one pozytywnych rezultatów” – czytamy w kronice parafialnej. Udało się dopiero pod koniec lat 70. XX wieku, kiedy władze pozwoliły na budowę kościoła, a bp Ablewicz przysłał w tym celu do Borku ks. Stanisława Muchę.

Do szopy…

Na początku organizacji życia przyszłej wspólnoty parafialnej jej sercem był dom Anieli Góry, gdzie w niedzielę odprawiano Msze św., a w tygodniu uczono religii. „Latem, gdy było ciepło, wynoszono ołtarz na podwórko, a w razie deszczu i zimna Msza św. była celebrowana w sali katechetycznej. Mieściło się w niej kilkadziesiąt osób, reszta stała na zewnątrz, na deszczu i słocie” – notuje kronika. Później wybudowano szopę na materiały budowlane. I w niej biło maleńkie serce miejscowej wspólnoty, która w drewnianym baraku na krótko znalazła schronienie, jak mały Jezus w Betlejem.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama