Nowy numer 48/2020 Archiwum

Formułki nic tu nie dadzą przejdź do galerii

Księża i świeccy uczestnicz przed rozpoczynającym się niebawem rokiem szkolnym w odprawach katechetycznych.

- Czasem dla potrzeb metodologicznych czy naukowych rozdzielamy katechezę i ewangelizację, ale kiedy mówimy o praktyce, to te dwie rzeczywistości trzeba łączyć. Pierwsza jednak w kolejności jest ewangelizacja. Jeżeli człowiek nie spotka się z Jezusem, to kiedy pójdziemy z formułką, dogmatami, definicjami, to go to nie poruszy, nie da mu odpowiedzi na jego problemy, pytania egzystencjalne - mówi ks. dr Bogusław Połeć, dyrektor Wydziału Katechetycznego tarnowskiej kurii.

- Natomiast jeżeli odnajdzie relację z Jezusem, wtedy konieczna jest katecheza, stała formacja. Nie możemy w tym względzie myśleć o katechezie tylko dzieci w obrębie szkoły, bo my wszyscy potrzebujemy tego, i księża, i dorośli i młodzież - dodawał.

Jan Paweł II, kiedy spotykał się w 1987 roku z dziećmi przyjmującymi I Komunię świętą mówił, że „nawet papież potrzebuje katechezy”. W przypadku dorosłych, rodziców, katecheza parafialna realizowana może być przy okazji przygotowania do sakramentów dzieci i młodzieży. - Problemem bywa to, że my wierzymy w Jezusa, to jednak nie zgadzamy się z Jego nauką. Tymczasem Chrystus mówił „jam jest Drogą, Prawdą i Życiem” - dodaje ks. Połeć.

W czasie odpraw wiodący referat wygłosił ks. dr hab. Paweł Mąkosa z KUL. - Jak zacząć ewangelizację, co jest warunkiem powodzenia? Najpierw trzeba mieć dobry kontakt z tymi, z którymi się pracuje. Jeżeli mam do nich dotrzeć i efektywnie coś im przekazać, to powinni mnie polubić, darzyć pewną sympatią. Oczywistą rzeczą jest, że nikt nie przyjmie od drugiego człowieka nawet najwspanialszej treści, jeżeli pozostaje z nim w konflikcie - mówi ks. Mąkosa. W przypadku młodych pewna niechęć do Kościoła, bunt wobec zasad bierze się w jakiejś mierze z tego, że komunikacja ich z księżmi czy katechetami była dalece niesatysfakcjonująca.

- Trzeba nawiązać nic sympatii i spokojnie odspowiadać na ich pytania, czasem ataki, naturalne w fazie buntu. Oni mają poważne problemy, zadają konkretne pytania. Robiliśmy w tym względzie ankiety. Pojawiają się takie zagadnienia jak: czy Bóg istnieje; która religia jest prawdziwa; czy Jezus naprawdę zmartwychwstał; czy Kościół jest jeszcze potrzebny; dlaczego przykazania odbierają wolność. Nie ma się co obrażać na młodych, tylko trzeba spokojnie pewne rzeczy wyjaśniać, grać w otwarte karty pokazując, że Kościół ma dobrą propozycję, która nie jest opresyjna, a jest raczej receptą na szczęśliwe życie - dodaje ks. Mąkosa.

Odprawy odbyły się 27 i 28 sierpnia w Tarnowie. 29 sierpnia będą miały miejsce w Nowym Sączu. W sumie w diecezji mamy 1400 katechetów, księży, sióstr zakonnych i świeckich. Udział w odprawach jest obowiązkowy.

Odprawy są elementem doskonalenia zawodowego nauczycieli katechezy. Jednocześnie szkolna katecheza nie może ograniczać się tylko do przekazu prawd wiary, ale od katechetów wymaga się świadectwa wiary, które będzie w stanie pociągać młodych. Stąd każde spotkanie ma również charakter formacyjny. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama