Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie jedzie sam

Hebrajskie znaczenie imienia Maciej to „dar Jahwe”. – Ksiądz Maciej jest darem Boga dla afrykańskiego Kościoła – mówi bp Andrzej Jeż.

W kościele Chrystusa Dobrego Pasterza w Tarnowie ks. Maciej Fleszar otrzymał 11 września od bp. Andrzeja Jeża krzyż misyjny i został posłany do Afryki. – Misje miałem w głowie, jako potencjalną możliwość, ale wcale się na nie nie wybierałem. Zmieniła to pielgrzymka do Ziemi Świętej. Coś się otwarło w moim sercu.

Stanąłem w miejscu, w którym złożono Jezusa do grobu, i poczułem, że orędzia o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa to jest coś, o czym muszę mówić tym, którzy tego nie słyszeli. Poczułem w Ziemi Świętej, że jestem w stanie jechać gdziekolwiek. Poszedłem z tym do biskupa, który zasugerował Afrykę, a ja zaraz powiedziałem „tak”, chociaż Afryki najbardziej się bałem – uśmiecha się ks. Maciej. Jedzie do Brazzaville w Kongo, do parafii, w której pracuje już ks. Bogdan Piotrowski. W Kongo tarnowscy księża obecni są od ponad 40 lat. – Ksiądz Maciej przyjmuje dziś krzyż misyjny. Zostaje posłany przez Kościół tarnowski, staje się darem wiary, czyli fideidonistą – mówił w homilii bp Andrzej Jeż. – Będziemy, jako jego rodacy, o nim pamiętać. Nie jedzie sam. W pewnym sensie jedziemy razem z nim – zapewnia Teresa Tracz z Akcji Katolickiej w parafii Chrystusa Dobrego Pasterza. Do Konga ks. Fleszar wylatuje 30 września.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama