Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Z Jakubem za pan brat

Podczas Dni Jakubowych najstarsza parafia w Brzesku przekazała pasterzowi Kościoła tarnowskiego do zatwierdzenia statut Bractwa św. Jakuba.

Bractwo św. Jakuba w Brzesku jest konieczne. Kiedy biskup zatwierdzi nasz statut, nam pozostanie tylko działać – mówi ks. Józef Drabik, proboszcz najstarszej brzeskiej parafii, której patronuje św. Jakub. Miasto to znajduje się na Szlaku Jakubowym Via Regia, który w Polsce liczy ok. 5,5 tys. km dróg. A to zobowiązuje. Po pierwsze – do zapewnienia noclegu pielgrzymom, a tych odwiedza parafię ok. 100 osób rocznie (coraz częściej są wśród nich obcokrajowcy), po drugie – do opieki nad szlakiem na odcinku Pilzno–Kraków, jak i przede wszystkim do szerzenia kultu św. Jakuba.

Ten zaś mocno się ożywił od 2010 roku, kiedy to Stolica Apostolska ogłosiła św. Jakuba patronem miasta. W każdy wtorek odprawiana jest Msza św. przy ołtarzu św. Jakuba, a także odmawiana Nowenna do św. Jakuba, napisana przez miejscowego księdza Franciszka Kostrzewę. Co roku organizowane są Brzeskie Dni Jakubowe, które w tym roku odbyły się 2–6 września. To właśnie na ich zakończenie, połączone z Diecezjalnym Świętem Chleba, przedstawiciele najstarszej brzeskiej parafii przekazali ks. bp. Andrzejowi Jeżowi statut Bractwa św. Jakuba z prośbą o jego zatwierdzenie. – Wy nie potrzebujecie przemierzać tysięcy kilometrów do Santiago de Compostela, bo tę macie u siebie – mówił biskup do zgromadzonych na pl. Kazimierza mieszkańców miasta. W krzyżu przy figurze św. Jakuba znajdują się relikwie świętego. Świadectwo ich autentyczności pochodzi z 1921 r. Mieszkańcy Brzeska bardzo by chcieli, aby ich kościół stał się sanktuarium św. Jakuba. – Jest taki zamysł, aby w każdej diecezji przy szlaku jakubowym powstało sanktuarium św. Jakuba. Takie jest w Więcławicach Starych, w Szczyrku, Lęborku, Jakubowie. Chcielibyśmy, aby wśród nich znalazło się i Brzesko – mówi ks. Józef Drabik. Pielgrzymi Szlak Jakubowy wytycza jedna z najstarszych dróg handlowych łączących Rosję z Hiszpanią. – To dlatego na prośbę Ukrainy szlak ten zostanie przedłużony do Lwowa, a następnie lwowskie Bractwo św. Jakuba chce go poprowadzić do Kijowa – tłumaczy ks. Drabik. Droga św. Jakuba jest ekumenicznym szlakiem. Przemierzają go ludzie różnej wiary, nawet protestanci, którzy nie uznają kultu świętych. Są wśród nich także osoby, które traktują go jako zjawisko kulturowe. – Wielu z tych ludzi, którzy tę drogę przeszli, wyznaje, że coś się w nich w pewnym momencie zmieniło – mówi proboszcz najstarszej brzeskiej parafii. Z turystów stali się pielgrzymami, nawet nie wiedząc, jak to się stało. Dla pokonujących ten szlak nieraz jest to droga nawrócenia, na niej odnajdują siebie i Boga.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma