Nowy numer 49/2020 Archiwum

Pani doktor, wstań na nogi

Wojnicka grupa teatralna wystawiła spektakl z dedykacją dla miejscowej lekarki Ewy Aloksy, która przebywa w szpitalu.

Osoba, która wszystkim pomagała, była na każde zawołanie, teraz sama potrzebuje pomocy i najpiękniejsze jest to, że tę pomoc od wojniczan, mieszkańców gminy i nie tylko otrzymuje w postaci listów, laurek, telefonów, SMS-ów, zamówionych mszy, modlitw. Teraz jeszcze to przedstawienie. Łza się jej w oku zakręciła, kiedy pokazywałam wczoraj plakaty – mówiła przed spektaklem Teresa Duman z Wojnicza. Ewa Aloksa, miejscowa lekarka, w wyniku poważnej choroby przebywa na długotrwałym leczeniu w szpitalu.

Grupa teatralna Fantastycznie, działająca przy wojnickim GOK-u, wystawiła dramat Witolda Gombrowicza „Iwona, księżniczka Burgunda” z dedykacją właśnie dla niej. – Spektakl miał być wyrazem szczególnej łączności z Ewą Aloksą, która jest wielkim przyjacielem naszej grupy. To ona zawsze nas wspiera, inspiruje, wciąż pyta, czy czegoś nie potrzebujemy; funduje nam słodycze, czasem nas dokarmiała. Bywa na próbach, użycza nam mebli i rekwizytów do przedstawień – mówi Ewa Kłusek, założycielka i opiekunka grupy Fantastycznie, reżyserka przedstawienia i pomysłodawczyni akcji. Przed spektaklem widzom rozdawano papierowe motyle, na których mogli zapisywać życzenia dla lekarki. Miały jej – podobnie jak samo przedstawienie – dodać skrzydeł w walce z chorobą. Na jednym z motyli ktoś dziecięcym pismem życzył: „Pani doktor, wstań na nogi”. – Dwa dni czytała te kartki, przeczytała wszystkie. Była zaskoczona, że ludzie się podpisywali. Wśród nich byli i tacy, którzy do teatru zwykle nie chodzą, przyszli więc specjalnie dla niej – mówi Zofia Kurek z Wojnicza. Ewa Aloksa jest osobą bardzo cenioną przez wszystkich, którzy ją znają, nie tylko za fachowość, ale i wrażliwe serce. – Nie wiem, czy jest tu ktoś, kto nie doświadczył od niej jakiegoś dobra – mówiła przed przedstawieniem Teresa Duman. – Ludzie odpowiadają jej sercem za serce. Wciąż ktoś o nią pyta, przekazuje pozdrowienia, życzenia, nawet obrazki z modlitwą, a to do św. Antoniego, a to do św. Rity czy do o. Pio – wylicza Zofia Kurek. Grupa teatralna Fantastycznie działa już czwarty rok. Obecnie liczy 21 osób, ale przewinęło się przez nią około 150 gimnazjalistów i licealistów, którzy pragną się spotykać, by ćwiczyć aktorski warsztat. – W Wojniczu można mówić już o teatralnej epidemii – mówi Ewa Kłusek. – Młodzi ludzie nie tylko chętnie wcielają się w różne role, grają, ale także przychodzą na nasze spektakle. Gramy zawsze przy pełnej sali. Kino wojnickie często nie może pomieścić wszystkich chętnych. Bywa, że widzowie stoją podczas spektakli albo po prostu siedzą na podłodze – dodaje opiekunka grupy. W najbliższym czasie grupa Fantastycznie planuje wystawić „Królową śniegu”. Nie będzie to jednak wierna adaptacja tej baśni. Jej treść będzie pretekstem do scenicznej wypowiedzi o potędze miłości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama