Nowy numer 48/2020 Archiwum

Marsz otwartych serc

Zaangażowani w sprawy misji przeszli ulicami miasta, by śpiewem, tańcem i strojami dać świadectwo wiary w Chrystusa.

Sprzed kościoła Świętej Rodziny w Tar- nowie 18 października wyruszył marsz w intencji pokoju i prześladowanych chrześcijan. 100 tys. chrześcijan jest co roku mordowanych z powodu wiary w Jezusa. – Nie dalej jak w ubiegłym tygodniu islamiści w Syrii obcięli palce 12-letniemu chłopcu, a następnie ukrzyżowali go. Stało się to na oczach jego taty, który był katechistą, wybudował kilka kościołów – mówił podczas marszu ks. Piotr Boraca z Dzieła Misyjnego Diecezji Tarnowskiej, były misjonarz.

Uczestnicy II Marszu Misyjnego dziękowali za uwolnienie ks. Mateusza Dziedzica, który za tydzień wraca do Republiki Środkowoafrykańskiej. – Ks. Mateusz dziękuje za modlitwę. Był przekonany, że ten czas to czas siania słowa Bożego w sercach porywaczy i zakładników, którzy byli z nim przetrzymywani – mówi ks. Piotr. W marszu uczestniczyli kapłani, siostry zakonne, dorośli i dzieci, głównie z Papieskich Dzieł Misyjnych. – Jesteśmy świadkami Chrystusa tu, gdzie żyjemy, ale także powinniśmy wspierać księży w ich misyjnym posłaniu – apeluje ks. Piotr. – Oni rozdają w krajach misyjnych ten chleb, który im przekazujemy, leczą lekarstwami, które im ofiarujemy, głoszą Ewangelię, którą tu otrzymali. Musimy się czuć współodpowiedzialni za owocność tego głoszenia – dodaje były misjonarz. Obecnie na misjach pracuje prawie 300 misjonarzy pochodzących z naszej diecezji, w tym 44 kapłanów diecezjalnych, a oprócz tego cztery osoby świeckie. Tarnowscy misjonarze pracują m.in. w Republice Środkowoafrykańskiej, Kongu, Kamerunie, Czadzie, Peru, Boliwii, Argentynie, Brazylii, Ekwadorze i Kazachstanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama