Nowy numer 47/2020 Archiwum

Wejdź w relację

W Żabnie do sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej swoich dzieci przygotowują się również rodzice. Niedawno przeżyli rekolekcje ewangelizacyjne.

Rok temu młodzież z Żabna rozpoczęła przygotowania wg programu „Młodzi na progu”. Grupa przeżyła w ich ramach rekolekcje ewangelizacyjne. – To był genialny pomysł. Rekolekcje wtedy zmieniły wiele osób z naszej grupy. Spotkaliśmy ewangelizatorów, normalnych ludzi, którzy uwierzyli w Boga naprawdę i uwierzyli Bogu – opowiada Ania Pudełko. Edycie Bugajskiej dobrze zapadła w pamięci modlitwa wstawiennicza. – Byli w grupie tacy, którzy zawsze byli twardzi. Przy modlitwie wstawienniczej polały się im łzy. Otworzyli się na łaskę – mówi. Wielu z młodych przeżyło głęboko rekolekcje, bo usłyszało od prowadzących świadectwo ich życia. Usłyszeli, że Bóg działa i może nas wyciągnąć z największego bagna i dramatu.

– Czasem te historie to były skrawki naszego życia – przyznają dziewczyny. Edyta po rekolekcjach i bierzmowaniu zaczęła świadomie uczestniczyć w życiu religijnym Kościoła. Ani religijne sprawy wcześniej – jak mówi – „nie kręciły”. Teraz jest we wspólnocie młodzieżowej. Obie odważnie stanęły przed rodzicami koleżanek i kolegów, którzy w tym roku będą bierzmowani, by zachęcić ich do udziału w rekolekcjach ewangelizacyjnych dla dorosłych.

Program odnowy

Skąd pomysł na takie przygotowanie rodziców? – Takie mieliśmy rozeznanie w gronie kapłańskim, by dać szansę dorosłym usłyszenia jeszcze raz kerygmatu, podstawowych prawd ewangelicznych – mówi ks. Dariusz Król, katecheta z Żabna. Miesiąc później podobne rekolekcje przeżyć mają ich dzieci. – Chcielibyśmy, by była nić porozumienia między tym, co przeżywają dzieci i rodzice – dodaje. Ksiądz Darek nie ukrywa, że znany także w diecezji program „Młodzi na progu” jest wymagający. – Zdarzają się głosy, że dawniej nie było takich ceregieli, że kiedyś młodzież inaczej, w domyśle: prościej i krócej, przygotowywała się do bierzmowania i było dobrze – przyznaje kapłan. Tyle że to głównie tamtych czasów dotyczy powiedzenie, że bierzmowanie to „sakrament pożegnania z Kościołem”. – Dziś program i odbywane w jego trakcie rekolekcje dają szansę odnowienia swojej wiary. Realnie – zauważa ks. Król. Na żabnieńskie dwudniowe rekolekcje poza liderami grup parafialnych przyszło prawie 50 proc. rodziców młodzieży, która będzie bierzmowana. Dobry wynik.

Świadectwo świeckiego

Ola Wójcik, która pomaga w rekolekcjach jako animatorka, kiedyś, jak mówi, w czasie takich ćwiczeń duchowych po prostu się nawróciła. – Zawsze byłam wierząca, chodziłam do kościoła, ale jakoś tak tradycyjnie, z przyzwyczajenia i wychowania. Nawróciłam się, czyli weszłam realnie w relację z żywym Bogiem, dzięki świeckim osobom, które mówiły o swojej wierze – przyznaje. Kerygmat będący fundamentem rekolekcji ewangelizacyjnych to podstawy wiary: nauczanie o Bożej miłości, grzechu, odkupieniu człowieka przez Jezusa, potrzebie przyjęcia Go jako Pana i Zbawiciela. Mówi się też o roli Ducha Świętego i Kościele. – Niby wszyscy to już gdzieś słyszeli, wszystko wiedzą. Trudniej tym żyć w praktyce, bo trzeba przebudzenia, bo wiara to żywa relacja z Bogiem, a my często wolelibyśmy pójść do kościoła, zmówić paciorek, bo tak trzeba, ale Pana Boga do swojego życia raczej nie mieszać – uważa Beata Chłoń z Żabna, uczestniczka rekolekcji z grupy modlitwy uwielbieniowej Magnificat. – Dochodzi do sytuacji, kiedy w sercu, jako uczestnik, muszę skonfrontować swoje spojrzenie, podjąć decyzję: pójść za Chrystusem w życiu czy wycofać się, przy czym brak decyzji też jest decyzją. Nie da się przejść obok takich rekolekcji neutralnie – mówi ks. Darek Król. Rekolekcje, pierwszy raz dla rodziców bierzmowanych, poprowadzili Szkoła Nowej Ewangelizacji z Tarnowa i ks. Artur Ważny. Młodzież podobne rekolekcje przeżyje za parę tygodni.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama