Nowy numer 48/2020 Archiwum

Lekarstwo na ignorancję

Jest znany na całym świecie jako filozof i kosmolog. W Tarnowie ks. Michał Heller postrzegany jest jednak przede wszystkim jako kapłan i kaznodzieja.

WTarnowie odbyła się promocja 2. tomu krótkich kazań ks. Michała Hellera „Zakład o życie i inne kazania krótkie”. Rok temu Copernicus Center Press wydało zbiór „10.30 u Maksymiliana”. – Ks. Michał nie był zadowolony z pomysłu wydania kazań. Uważał, że powinniśmy wydawać książki naukowe. Natomiast wiele osób takiej książki po prostu chciało. Obie publikacje są bardzo ważne i wpisują się w ideę godzenia nauki i religii, teologii, co ks. Heller czyni od wielu lat – mówi Piotr Majorczyk z wydawnictwa Copernicus Center Press.

W nowym tomie jest 69 kazań tworzących 11 części. – To przykład, jak niezależnie od siebie pisane teksty w wydaniu książkowym tworzą pełną sensu jedność – dodaje Majorczyk. Wydany zbiór to teksty krótkich kazań, które ks. Heller głosi w tarnowskim kościele św. Maksymiliana, kiedy jest w Tarnowie. – Sztuka polega na tym, że jak się nie ma nic do powiedzenia, to nie trzeba mówić – mówi ks. Heller pytany o sztukę głoszenia kazań. Pisze kazania, choć uważa, że kazanie jest sztuką słuchaną. – Tak trzeba mówić, żeby ludzie słuchali. Trzeba się nastawić na słuchacza. Ale nie tylko na to, co on chciałby usłyszeć, ale na to, co powinien. To, czego ludzie chcą słuchać, serwują im telewizja i radio. Kazania muszą mówić gorzką prawdę, choć podaną tak, żeby nie odstraszała, ale przyciągała. Prawda musi przyciągać – mówi ks. Heller. Swoje kazania przygotowuje kilka dni przed wygłoszeniem. Może właśnie dlatego, że są przygotowane, trwają 6–7 minut. – Słyszałem powiedzenie, że jeśli ktoś nie nawróci świata w ciągu 10 minut, to nie zrobi tego w ogóle – mówi. Zdaniem ks. Hellera prawdopodobnie jednymi z istotniejszych powodów współczesnych odejść od wiary są mała wiedza religijna, ignorancja. Lekarstwem jest umiejętne jej przekazywanie. – Kazania powinny być przesiąknięte teologią. Jeżeli ograniczałyby się tylko do zbioru zachęt czy przemówień „ku czci” rozmaitych liturgicznych czy paraliturgicznych okazji, to nie tylko mijałyby się z celem, ale również przyczyniałyby się do traktowania kazań jako okazji do „wyłączenia się” – tłumaczy ks. Heller. Słuchając kazań ks. Hellera czy czytając je, trudno się wyłączyć.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama