Nowy numer 48/2020 Archiwum

PoMAgaMY sobie

Są dla siebie wsparciem i umocnieniem, sprawiają, że wraca chęć do życia. Bo mamy potrzebują drugich mam.

Wszechobecna w mediach wizja matki idealnej, cierpliwej, wypoczętej, mającej wokół siebie gromadkę szczęśliwych dzieci jest daleka od rzeczywistości. Ta już nie jest tak sielska i idealna, kiedy dzieci płaczą, krzyczą, ząbkują, nie śpią, potrzebują nas 24 godziny na dobę – zauważa Aleksandra Dąbrowska, która wspólnie z Agnieszką Katarzyńską organizuje Klub dla Mam przy parafii św. Mikołaja w Bochni. Z własnego doświadczenia wie, jak bardzo mamy potrzebują drugich mam.

– Nikt nie zrozumie matki lepiej niż druga matka, która ma podobne radości, ale i trudności. W moim macierzyństwie były takie momenty, że czułam się bardzo samotna, brakowało mi drugiej kobiety, którą łączy ze mną to samo, co ja przeżywam. To dałoby mi umocnienie – dodaje Aleksandra. Dlatego postanowiły z koleżanką stworzyć przestrzeń dla mam, która z jednej strony będzie miejscem towarzyskich spotkań, a z drugiej – wzrastania i dojrzewania do bycia mamą w duchu chrześcijańskim. – Chciałybyśmy zorganizować np. warsztaty, które pokażą sposoby na rozładowanie negatywnych emocji, sprawią, by czas, który wydaje nam się „zmarnowany” na gotowaniu, sprzątaniu, praniu, był naszą modlitwą, i jak w nawale codziennych obowiązków znaleźć też czas dla siebie – mówi Agnieszka Katarzyńska z Bochni. Podobny Klub dla Mam istnieje od 10 miesięcy w Nowym Sączu przy parafii kolejowej. Tam mamy spotykają się dwa razy w tygodniu, we wtorki i czwartki. – Często organizujemy wspólne wyjścia wieczorem bez dzieci albo spacery z dziećmi. Gdy któraś z dziewczyn potrzebuje opieki do dziecka, pomagamy sobie – mówi Magdalena Trojan z Nowego Sącza, założycielka klubu. Mamy przychodzą i odchodzą, ale takich, które są stale, jest ok. 15. – Nie krytykujemy, nie osądzamy, nie oceniamy. Przyjmujemy kolejną mamę z jej bagażem doświadczeń i sposobem na wychowanie swojego dziecka – dodaje Magda. Przez pierwsze miesiące spotkania miały głównie charakter towarzyski. – W tym roku mamy plan do czerwca. Wtorki to dni tematyczne, a w czwartki jest okazja do luźnych rozmów, do tego, by się na przykład umówić na wspólne wyjście w weekend – mówi Magda. Były już klubowe andrzejki, mikołajki, wspólna wigilia. W planach są jeszcze czerwcowe 3-dniowe rekolekcje dla całych rodzin, a w lutym – zorganizowanie kursu pierwszej pomocy pediatrycznej. – Chcemy z nim wyjść do szerszego grona mam, żeby nauczyć je, jak pomóc dziecku w momencie, kiedy istnieje zagrożenie jego życia – mówi Magda. – Klubowe spotkania to okazja do wymiany doświadczeń w sprawach wychowania, ale i do wyjścia z domu, poznania ludzi, którzy przeżywają podobne troski – mówi Agnieszka Juszczyk z Klubu dla Mam w tarnowskich Mościcach. – Nieraz też mamy dzięki naszym spotkaniom odzyskują chęć do życia – dodaje Magda z Nowego Sącza.

Kluby dla Mam

Bochnia, parafia św. Mikołaja – piątek 10.00–12.00 Nowy Sącz, parafia kolejowa – wtorki i czwartki 9.30–12.00 Tarnów, parafia NMP Królowej Polski – wtorki 10.00–12.00

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama