GN 47/2020 Archiwum

Dom światła i życia

Wymodlili sobie ten dom. Jeszcze wiele w nim brakuje, ale kaplica już jest.

Poświęcił ją bp Andrzej Jeż. – Ufamy, że ten ośrodek Ruchu, wskazującego na światło i życie, stanie się przestrzenią skutecznego zbliżania się do Chrystusa, Światłości świata, przestrzenią spotkania ze Zbawicielem, który chce, abyśmy mieli życie w obfitości – mówił biskup tarnowski podczas uroczystości poświęcenia Efezu w Czchowie.

Mówił, że ten dom powinien mieć cechy gospody, w której dokonuje się proces leczenia, rekonwalescencji po ranach zadanych przez zło, „abyśmy wychodząc z tego domu, byli światłem i życiem dla innych”. Efez jest trzecim z kolei ośrodkiem, w którym Ruch Światło–Życie znalazł swoją przystań. Pierwszym była użyczona stara plebania w Siedliskach, a potem podobna w Szczawnicy. – Tak naprawdę to pierwszy dom, który formalnie należy do nas – mówi ks. Paweł Płatek, diecezjalny moderator Ruchu Światło–Życie. Jak zaznacza, długo modlili się o ten dom. Nawet żartobliwie, kiedy jeszcze nic nie było wiadome, z animatorami umówili się, że jak już prosić Pana Boga, to najlepiej, żeby dom był w centrum diecezji, np. w Czchowie. I jest w Czchowie. Nazwa domu jest związana z nazwą wspólnoty Ruchu skupionej wokół Tarnowa. Odnosi się także do biblijnego miasta Efez, gdzie ostatnie lata przed wniebowzięciem spędziła Maryja. Obiekt dysponuje 65 miejscami noclegowymi. Pokoje są 4-, 5- i 6-osobowe. – Efez w Czchowie będzie nie tylko pełnić rolę diecezjalnego centrum oazowego, podobnie jak dom rekolekcyjny w Szczawnicy, ale ma być miejscem posługi ewangelizacyjnej i formacyjnej wobec wszystkich, którzy zapragną przeżywać tu swoje rekolekcje – zapowiada ks. Płatek. W diecezji tarnowskiej jest ok. 1100 osób należących do kręgów Domowego Kościoła. Do tego dochodzi jeszcze młodzież. Dla wielu z nich ośrodek rekolekcyjny jest drugim domem. – Nasze życie małżeńskie i rodzinne jest formowane przez Ruch Światło–Życie. Tu znaleźliśmy drogę dla siebie, drogę Kościoła i chrześcijaństwa zaangażowanego, a nie tylko takiego niedzielnego – mówi Marzena Nejman, która wraz z mężem należy do Ruchu od 28 lat. Z każdym domem rekolekcyjnym jej rodzinę łączy wiele wspomnień. – W nowym domu będzie się formować nasze najmłodsze dziecko – zapowiada.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama