Nowy numer 48/2020 Archiwum

Jesteśmy rodziną


– Gromadzi nas wspólne pragnienie jedności – mówi ks. Jan Pipka, proboszcz greckokatolickiej parafii w Krynicy-Zdroju.

Mam wspomnienie z wizyty w bazylice Grobu Pańskiego. Zarządza nią kilka grup wyznaniowych, a wszystkie trochę skłócone ze sobą. Widać tam wyraźnie, że brakuje nam przede wszystkim miłości, że musimy się otworzyć na siebie – mówi ks. Pipka. 17 stycznia w kościele luterańskim w Nowym Sączu odbyło się ekumeniczne nabożeństwo.

– Żyjemy między sobą, jesteśmy uczniami Chrystusa i choć każdy z nas wyznaje wiarę na własny sposób, to powinniśmy traktować się z miłością, cierpliwością, szacunkiem. Jednocześnie wobec islamizacji Europy powinniśmy odważnie manifestować naszą wspólną tożsamość – mówi gospodarz spotkania ks. Dariusz Chwastek, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej. Na poziomie lokalnym współistnienie różnych wyznań chrześcijańskich nie rodzi żadnych problemów. – Luteranom żyje się w mieście bardzo dobrze, nie ma czegoś takiego, żeby ktoś źle nas widział. Grekokatolicy nawet wynajmują u nas świątynię na czas zimy. To przejaw dobrej współpracy. Czujemy się jakby wielką rodziną – zapewnia luteranka Zuzanna Lorek. Z katolikami też? – Oczywiście że tak – dodaje. Ks. prał. Jerzy Jurkiewicz, proboszcz sądeckiej Fary, przyznaje, że ekumenizm na poziomie sąsiedztwa ma się dobrze. – Spotykamy się, rozmawiamy, bierzemy udział wzajemnie w wydarzeniach kulturalnych czy społecznych, a przede wszystkim na co dzień praktykujemy życzliwe sąsiedztwo. Raz w roku modlimy się wspólnie, bo kwestia jedności obchodzi nas wszystkich – przekonuje ks. Jurkiewicz. Tegoroczne spotkanie u luteranów było już 12. z kolei. Chrześcijanie różnych wyznań poznają się nawzajem, a przez to także lepiej poznają siebie samych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama