Jasna, pogodna twarz. Delikatny uśmiech. I dobre oczy. – Jak taki ładny chłopiec może jeździć na wózku? – zapytała mnie kiedyś nieznajoma osoba po Mszy św. w kościele na Burku – wspomina pani Lucyna, mama Bartka. Szloch w kościele Kiedy po wizycie u ginekologa pani Lucyna dowiedziała się, jaki może być jej syn, poszła do kościoła Matki Bożej Szkaplerznej przy tarnowskim Burku. – Byłam załamana, płakałam. Szlochałam tak bardzo, że ktoś poszedł na pobliską plebanię, żeby zawołać księdza – opowiada kobieta.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








