Nowy numer 8/2021 Archiwum

Na nasze czasy

Jest ogromne i niesłychane, ale lepiej nie sprawdzać, na jak dużo można sobie pozwolić.

W tarnowskim Wyższym Seminarium Duchownym odbyła się sesja naukowa „Miłosierdzie Boga”, zorganizowana przez Wydział Teologiczny UPJPII w Krakowie Sekcja w Tarnowie.

– Nie ulega wątpliwości, że temat miłosierdzia Bożego jest z całą pewnością centralny dla teologii XXI w. – mówił we wprowadzeniu w sesję bp Andrzej Jeż. – To, że staje się przedmiotem refleksji teologicznej, nie jest dziwne. – Papież Franciszek w bulli ogłaszającej Rok Miłosierdzia pisał, by podjąć ten temat także w refleksji teologicznej. To jest potrzebne, bo czasami kwestia miłosierdzia w praktyce jest bagatelizowana, banalizowana, w takim znaczeniu, iż uważa się, że skoro Bóg jest miłosierny, to wszystko wolno i grzech się nie liczy. Tak naprawdę jednak miłosierdzie ukazuje wielkość grzechu – mówi ks. dr hab. Janusz Królikowski, dziekan wydziału. Jeden z referatów wygłosił ks. dr Krzysztof Bułat, który porównywał popularny w całym XX w. kult Serca Jezusowego do kultu Miłosierdzia Bożego. – Chrystus przychodzi do nas w historii, w konkretnym momencie dziejów. Kult Serca Jezusowego, Boga, który kocha człowieka, był jakąś odpowiedzią na surowy jansenizm, scjentyzm i marksizm czy Nietzschego, który ogłosił śmierć Boga. Dziś mamy inne zjawiska, na które miłosierdzie Boga jest pewną odpowiedzią: relatywizm, brak poczucia grzechu, niesprawiedliwość społeczna etc. – mówi ks. Krzysztof.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama