Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie narzekaj, bierz się do roboty

Lekarstwem na parafialną nudę jest praca, oddanie swojego czasu i talentów innym.

Młodzi z dekanatu Stary Sącz spotkali się na modlitewnym czuwaniu przed ŚDM w kościele parafialnym w Barcicach. Spotkanie rozpoczęła adoracja Najświętszego Sakramentu, po niej młodzi wysłuchali świadectwa Agnieszki i Marka Niepsujów o miłości narzeczeńskiej i małżeńskiej. Spotkanie zakończyła Msza św. pod przewodnictwem ks. Janusza Faltyna, okręgowego duszpasterza młodzieży z Nowego Sącza. W parafii Barcice istnieje młodzieżowa grupa apostolska, która przygotowała czuwanie. Należy do niej około 60 osób.

– Spotykamy się w każdy piątek. Wytworzyła się praktyka, że młodzi przychodzą najpierw na Mszę św., a potem na spotkanie, co bardzo cenią sobie starsi. W jeden piątek rozważamy fragment Pisma Świętego, w drugi oglądamy film poruszający problematykę religijną. Kolejne spotkanie ma charakter odpowiedzi na zadane pytania. Czwarte spotkanie to  adoracja Najświętszego Sakramentu. W Wielkim Poście mamy nabożeństwo Drogi Krzyżowej, rozważamy tajemnicę Bożego miłosierdzia, towarzyszą nam relikwie świętych i błogosławionych związanych z Bożym miłosierdziem – mówi ks. Jerzy Szkarłat, wikariusz w parafii Barcice. O co pytają młodzi? – Szukają odpowiedzi na pytanie o miłość, o to, jak wytrwać w czystości i jak żyć w świecie, gdzie czystość jest niemodna. Pytają również o rodzinę, problem alkoholizmu, problemy w szkole, jak uchronić się przed używkami. Jak dziś ewangelizować – dodaje ks. Szkarłat. Przygotowanie do ŚDM trwa nie tylko w kościele, ale i w szkole. Każda klasa w gimnazjum ma opracować katechezę o jednych Światowych Dniach Młodzieży, które już się odbyły. Do tego dochodzą różne akcje, którym towarzyszą elementy ŚDM, jak zeszłoroczny Marsz dla Życia. W parafii nie ma problemu z przyjęciem pielgrzymów na ŚDM w Krakowie. – Możemy przyjąć nawet 80 osób, bo tyle rodzin się zgłosiło – mówi ks. Szkarłat. Marysia Migacz należy do grupy od 2014 roku. – Czułam taką wewnętrzną potrzebę, żeby w takiej grupie działać. Poznałam lepiej Boga, otworzyłam się bardziej na innych, bo muszę przyznać, że byłam trochę nieśmiałą osobą. Cieszę się, że należę do grupy – podkreśla Marysia. Najdłużej w duszpasterstwie młodych działa Dawid Janik. Jest parafialnym animatorem ŚDM. – Należę do grupy od gimnazjum. Teraz jestem najstarszy, już pracuję. Chce mi się po prostu coś robić. Wolę działać niż narzekać, że mało się dzieje w parafii. A są tacy, którzy narzekają, lecz ręki do pracy nie przyłożą. Jak mogę, tak staram się angażować w życie parafii – mówi Dawid.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama