Afrykańskie dzieci w większości misyjnych krajów, gdzie pracują tarnowscy misjonarze, często przez całe swoje dzieciństwo nie miały na nogach choćby najzwyklejszych bucików. Wyjątkiem są jedynie plastikowe klapki, które bardziej zamożne rodziny mogą kupić swoim dzieciom, a które często są noszone pomimo dziurawych podeszw, powiązane drutem. Natomiast dzieci w Polsce, chociaż nie najbogatsze, od niemowlęcych chwil mają już swoje małe buciki, które co kilka miesięcy są zamieniane na większe.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








