Nowy numer 48/2020 Archiwum

Redaktor wydania

Żył krótko, choć intensywnie.


Wykorzystał każdą chwilę, która była mu dana. W jego życiu była zawsze wiosna. Aktywny na wielu płaszczyznach, złakniony prawdy i wiedzy, zaangażowany na maksa. Kiedy Mateusz zginął pod kołami tramwaju, zdążył, po śmierci, ocalić jeszcze troje innych ludzi, oddając do przeszczepu nerki, wątrobę i trzustkę (piszemy o tym na ss. IV i V). Wolę taką, będącą głębokim świadectwem miłości, wyraził dużo wcześniej, przystępując do Klubu Dawcy. Mateusz umarł, ale żyje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama