Nowy numer 49/2020 Archiwum

Gość w dom, Bóg w dom

Nie silmy się na perfekcjonizm, okażmy pielgrzymom serce, pokażmy gościnność i wiarę. Tego młodzi ludzie naprawdę szukają.


Rodziny, które zadeklarowały przyjęcie pod swój dach pielgrzymów Światowych Dni Młodzieży, często zadają pytania o to, co powinni dla nich przygotować. Tak było też w Zgórsku, dlatego ks. Waldemar Rawiński, miejscowy proboszcz, zorganizował spotkanie tych rodzin z ks. Pawłem Górskim, który odpowiada w diecezji tarnowskiej za Światowe Dni Młodzieży.


– Największą wartością w takich sytuacjach jest serce i dany czas, a nie warunki, w jakich przyjmiemy młodych. Nie trzeba się silić na perfekcjonizm. Możemy się podzielić naszą kulturą, gościnnością, wiarą. Tego młodzi ludzie naprawdę szukają – przekonywał podczas spotkania ks. P. Górski. Przekłada się to na zwykłą serdeczność, piątkowy post oraz niedzielną „celebrację” rosołu i schabowego. – Nie ma innej okazji, by ludzie, którzy do nas przyjadą, mogli poznać Polskę od tak intymnej strony – zauważył ks. Górski.
Sporo ci młodzi mogą dać także nam, rodzinom, w których się zatrzymają, i parafiom. – Wydarzenie, które nas czeka, przełoży się na wasze osobiste życie i życie parafii – przewiduje ks. Górski. ŚDM są ogromną szansą na ożywienie młodego lokalnego Kościoła. – Chodzi o to, żeby proboszczowi, wikaremu i wam nie dawali spokoju. Młodzi mają czasami genialne pomysły, tylko trzeba je trochę „uczesać” – przekonuje duszpasterz. 
W Zgórsku rodziny, które przyjmą pielgrzymów, to także ludzie młodzi. Niektórzy sami brali udział w Światowych Dniach Młodzieży na Jasnej Górze. Inni mają dzieci w wieku licealnym bądź studenckim. 
– Gość w dom, Bóg w dom – przekonuje Barbara Sabaj, która cieszy się na przyjazd młodych. – Mamy córkę w wieku studenckim, więc w wakacje będzie miała wolne i pomoże w dogadaniu się z młodzieżą. Poza tym bardzo lubię przyjmować gości – dodaje. Z kolei Stanisław i Halina Czepielowie zdecydowali się przyjąć pielgrzymów pod swój dach, bo nieraz to im ktoś okazał serce. – Mamy 25-letniego niepełnosprawnego syna. Dlaczego teraz my nie mielibyśmy komuś pomóc? Przyjmiemy ich z otwartym sercem – deklarują. 
Ksiądz Waldemar Rawiński podczas kolędy podpytywał właśnie młode rodziny (bo to przecież w końcu Światowe Dni Młodych!), czy nie kusi ich, by przyjąć pielgrzymów. – Kusi, tylko nie wiemy, ile osób zaprosić do siebie, trzy czy cztery – zwykle odpowiadali. Są w Zgórsku i tacy, którzy chcą dać dach nawet ośmiorgu młodym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama