Nowy numer 48/2020 Archiwum

W Kiełkowie grób pusty

W diecezji tarnowskiej mamy tylko jedna parafię pw. Zmartwychwstania Pańskiego. Znajduje się ona niedaleko Mielca.

Aż trudno w to uwierzyć, że parafia pod takim wezwaniem, które jest kluczową w chrześcijaństwie tajemnicą, jest tylko jedna. Wspólnotę erygował w 1984 roku bp Jerzy Ablewicz.

- Dziś już trudno dociec, jak to się stało, że mamy takie wezwanie. Może to właśnie była inicjatywa biskupa, aby wspólnota nosiła wezwanie Zmartwychwstania Pańskiego - mówi ks. Marek Wójtowicz, proboszcz.

Na głównej ścianie prezbiterium znajduje się duża figura Chrystusa Zmartwychwstałego. - Ale charakterystyczne, że znajduje się ona na jeszcze większym niż ona krzyżu. Pięknie łączy ta kompozycja treść, że droga do radości wielkanocnego poranka wiodła Jezusa przez krzyż i śmierć - wyjaśnia ks. Marek.

W Kiełkowie grób pusty   Ks. Marek Wójtowicz przed kościołem w Kiełkowie Grzegorz Brożek /Foto Gość Zmartwychwstanie Pańskie jest największą tajemnicą wiary. - Obecna jest w życiu wspólnoty cały rok, jednak nie mamy w naszej maleńkiej, niespełna tysięcznej parafii jakichś szczególnych form duszpasterskich, zbudowanych wokół niej. Odpust parafialny obchodzimy w drugi dzień Wielkanocy - tłumaczy ks. Marek. Zmartwychwstanie Pańskie Kościół wspomina i obchodzi w każdą niedzielę. Co tydzień można zatem robić odpust.

Dlaczego Zmartwychwstanie Pańskie, które ukazuje pełną nadziei perspektywę wierzącym, nie jest dość „popularne”? - W Polsce pewne znaczenie może mieć typ pobożności, która poza tym, że jest maryjna, jest także pasyjna. Mamy wiele świątyń pod wezwaniem Krzyża Świętego, mamy sanktuaria, mamy tłumy na nabożeństwach Gorzkich Żali, popularną Drogę Krzyżową, a po Wielkim Poście następuje niedziela Zmartwychwstania Pańskiego i...? Właściwie koniec - przyznaje saletyn, o. Robert Głodowski.

Poranek zwycięstwa

Mówi ks. prof. dr hab Janusz Królikowski:

W Kiełkowie grób pusty   Ks. Janusz Królikowski jest dziekanem Wydziału Teologicznego UPJPII w Krakowie Sekcja w Tarnowie Grzegorz Brożek /Foto Gość „Zmartwychwstanie Chrystusa - to jest wiara chrześcijan” - tak lapidarnie ujmuje więź między zmartwychwstaniem i wiarą św. Augustyn. Pozostaje tylko pod tym stwierdzeniem się podpisać. Zmartwychwstanie Chrystusa to pełnia naszego zbawienia, ponieważ przez nie dokonało się zwycięstwo nad złem - nad grzechem i śmiercią. Te dwie najwyższe formy zła nie mogą zostać przezwyciężone w żaden inny sposób. Tylko Jezus Chrystus przez swoje zmartwychwstanie pokazuje, że w Nim i przez Niego może zostać pokonany grzech, który zdaje się tryumfować w Wielki Piątek, i śmierć, która milczeniem Wielkiej Soboty zdaje się być ostatnim słowem wypowiadanym nad ludzkim losem. Poranek wielkanocny jest porankiem zwycięstwa Boga. Trzeba powiedzieć, że - niestety - nasza pobożność jest mało skoncentrowana na głoszeniu zbawienia dokonującego się przez zmartwychwstanie. Tymczasem wobec faktu, że dotyka nas zło, które nas niepokoi i burzy nasz duchowy spokój, jest to jedyna adekwatna odpowiedź i jedyne źródło nadziei. To jest dowód zwycięstwa dobra i życia oraz zapowiedź, że człowiek już teraz ma w nim swój udział przez wiarę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama