Po niedawnej, szóstej już edycji starosądeckiego festiwalu podróżników i odkrywców Bonawentura pozostają w pamięci wspomnienia obrazów, dźwięków i smaków, bo też zaproszeni goście przywieźli ze sobą kawał świata, który próbowali opisać złaknionym opowieści słuchaczom. Wśród globtroterów można było wyróżnić dwa typy. Jeden to rasowy podróżnik – odkrywca, eksplorator nieznanych miejsc i dróg, podchodzący do sprawy z naukowym zacięciem. Drugi to podróżnik – romantyk, fantasta, wiedziony jedynie intuicją, wędrujący jakby bez celu. Łączy ich jedno – przemiana. Z podróży wracają inni…
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








