Nowy numer 2/2021 Archiwum

Przed Mieszkiem

Chrześcijanie na długo przed chrztem Polski ewangelizowali nasze ziemie.

Zokazji 1050. rocznicy chrztu Polski w Tropiu odbyła się konferencja naukowa. Poprzedziła ją Msza św. w miejscowym kościele – sanktuarium św. św. Świerada i Benedykta. Przewodniczył bp Władysław Bobowski, który poświęcił figurę św. Świerada. Podczas konferencji wygłoszono trzy wykłady. Zdaniem historyków chrześcijaństwo w Tropiu nie ma korzeni wielkopolskich.

– Było wcześniej tu zasiane, a jego apostołów należy szukać wśród misjonarzy z misji Cyryla i Metodego, którzy ewangelizowali tereny z obszaru Państwa Wielkomorawskiego, a także wśród wędrownych misjonarzy iroszkockich – podkreślał ks. Stanisław Pietrzak, znawca dziejów chrześcijaństwa w Tropiu. Dzięki pracy ewangelizacyjnej misji Cyryla i Metodego, którzy tłumaczyli księgi liturgiczne na języki słowiańskie, rodził się polski język religijny. – Nie tylko więc za pośrednictwem języka czeskiego, którym posługiwała się Dobrawa, język polski wzbogacał się o nowe słowa na określenie spraw religijnych – mówił prof. Leszek Bednarczuk, językoznawca. Tropie było świadkiem milenijnych obchodów rocznicy chrztu Polski w 1966 roku. – Uroczystości odbyły się 17 lipca 1966 roku – mówił ks. dr Ryszard Banach, historyk Kościoła. Sumę odpustową odprawiał wtedy bp Jerzy Ablewicz. Wieczorem zaś kazanie wygłosił abp Karol Wojtyła. Mówił wtedy, że do Tropia się nie przyjeżdża, lecz pielgrzymuje. Podkreślał, że w Tropiu należy klęknąć przed Bogiem, który przez św. Świerada wszedł w dzieje rodzącego się chrześcijaństwa w Polsce.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama